Photoblog.pl

Załóż konto

Młody i pingwiny

Dodane 29 KWIETNIA 2021 ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 594

Oto efekt 4 godzin pracy z kanapami.

Było warto. 

 

Co do tytułu. 

Młody polubił Pingwiny z Madagaskaru.

Oglądając z nim ten animowany serial, który swoimi żartami bywa niekoniecznie dla dzieci zauważyłem pewne ekhm... Podobieństwa?

 

Moja partnerka bardzo przypomina Szeregowego. 

Sam jestem trochę jak Skipper z Domieszką Rico.

Kto ogląda szybko wyczai o co chodzi. 

Ale za to mały. 

Czysty Rico czyli maszyna przypadkowej zagłady. 

Brakuje tylko żeby rzygał dynamitem.

 

Czasami się zdarza, że coś kombinuje, patrzy i czeka na reakcję.

Jeśli pozwalam dokańcza swoje dzieło zniszczenia. 

Jak np ostatnio napierdalał grapefruitem po całym mieszkaniu.

Przynajmniej łatwiej było sok wycisnąć.

 

Przy okazji dowiedziałem się wieczorem czegoś co kompletnie miałem w dupie a dotyczyło to mojej hmmm... Byłej?

Można tak powiedzieć bo to w sumie nie był związek tylko bardziej układ ale walić.

Zero reakcji bo po co?

 

Ale dotarło do mnie jedno. 

Powiem krótko i na temat i nie będę się z tego nikomu tłumaczył.

W sumie to się cieszę, że trafiłem na takie nawet chuja nie warte szmaty.

A czemu?

 

Bo nie miał bym teraz zajebistego syna.

I kogoś kto zawsze jest obok. 

 

Swoją drogą w końcu udało się zjechać z chorej ilości służb.

Do chorej ilości służb. 

Ale w końcu udało się ułożyć temat jak należy. 

6 pełnych dób i do tego 7 nocy w domu.

No i 3 dni, gdzie tylko patrol 6h wchodzi w grę.

Odjebie mi z nadmiaru wolnego czasu.

 

Jak ostatnio zamiast odsypiać w dzień to grzebałem w samochodzie.

A to nie wszystko. 

Jeszcze czekają mnie drobne naprawy w drzwiach.

3 z nich muszę rozebrać a z jednym na pewno będę się jebał minimum 2h.

Ale ciii.

Pewna przesyłka w drodze i zdradzę jej zawartość dopiero jak będę miał więcej czasu czyli pewnie 5.05 wieczorem jak skończę maraton. 

Maraton, który pozwoli mi przez resztę miesiąca wejść w normalny tryb pracy a nie zapierdol na całego.

 

A co do poprzedniej notki. 

To był kabel do tylnego rejestratora. 

Wszystko w jednym czyli zasilanie, przesył i sterowanie.

 

Tyle na dzisiaj.

 

Oboecany gruby wpis jak znajdę więcej czasu czyli w okolicach wyżej wymienionej daty. 

Przy okazji może będzie coś wartego opisania z patroli. 

Kto wie. 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika pamietnikpotwora.
tasteofinnocence "W sumie to się cieszę, że trafiłem na takie nawet chvja nie warte szmaty.
A czemu?
Bo nie miał bym teraz zajebistego syna."

No i zajebiście, jakby nie ci chvjowi ludzie, to może nigdy nie przeżylibyśmy tych zajebistych chwil, bo moglibyśmy dalej tkwić w gównie. Dobre podejście, mam takie samo
01/05/2021 15:32:33