Photoblog.pl

Załóż konto

Chory Diary 

2019/11/17   

148.

« następne   poprzednie »
148.

Oskarżam go cały czas o to co robił K. Wyżywam się na nim, wyklinam. Pewnie gdybyśmy nie kłócili się przez telefon już dawno by doszło do rękoczynów. W głowie non stop świeci się czerwona lampka, że jest za dobrze, że coś musi ukrywać. On przeprasza a ja go wyzywam. Wczoraj było apogeum, w końcu nie wytrzymał...

Czuję się jak śmieć, czuję się jak kat. Co ja robię?

Nawet nie potrafimy się pokłócić prosto w oczy, bo prędzej czy później jego głowa ląduje między moimi udami. I niedomowienia trwają... Albo raczej moje chore wyobrażenia.

Widzę, że go niszczę.

Ale nie chcę już nikogo innego.

Mam chorą głowę.

ZNOWU

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

155.

 

154.

 

153.

 

152.

 

151.

 

150.

 

149.

 

148.

 

Wszystkie wpisy