Photoblog.pl

Załóż konto

wpatrzona w wszechświat . 

2014/08/10   

 

« następne   poprzednie »

Tak naprawdę zupełnie nie spodziewałam się tej wiadomości. Byliśmy sobie nieznani.
Nie mieliśmy o sobie pojęcia. A jednak było coś, co popchnęło Ciebie w moim kierunku.
 Na początku miałam wiele wątpliwości. Byłeś typowym cwaniakiem, mogłeś mieć każdą.
 Tym bardziej dlatego, że wiedziałeś o swoim uroku. Wiedziałeś jak wiele dziewczyn za Tobą szaleje.
 A z tego tłumu, Ty wybrałeś akurat mnie.
 Na początku były niewinne smsy, ukradkiem posyłane spojrzenia i delikatne uśmiechy.
 Chciałam czegoś więcej, Ty też chciałeś. Byłam w stanie wyczytać to z Twoich błękitnych, cudownych oczu.
 Spotkaliśmy się raz, drugi. Uwielbiałam kiedy mnie odwiedzałeś.
 Uwielbiałam te chwile, kiedy mogliśmy być razem. Napawałam się minutami spędzonymi z Tobą.
 Zbliżaliśmy się do siebie coraz bardziej, ale to jeszcze nie był związek, oboje twierdziliśmy, że nie jesteśmy parą.
 W sumie to chyba byliśmy, ale żadne z nas nie było w stanie się do tego przyznać. Chociaż sama nie wiem czy taka była prawda.
 Uzależniłam się od ciebie. Byłeś moją własną, wyjątkową odmianą heroiny. Tak naprawę to byłeś moim ideałem.
 Szkoda, że jedyne, do czego mogłam się przyczepić to twoje uzależnienie.
 Zaczęliśmy się od siebie oddalać, coraz rzadziej spotykać.
 Nie wiem dokładnie co było tego powodem, ale przepłakałam niejedną noc.
 Czułam jak moje serce pęka i rozsypuje się na tysiące, ba... Miliony kawałeczków.
 Nie chciałam tego, próbowałam temu zapobiec, ale co ja mogłam? Byłam za słaba, żeby podnieść nas oboje.
 Żeby uratować to, co już dawno się skończyło. Nie chcę Ci tego wypominać, absolutnie.
 Chcę Ci tylko uświadomić jak wiele dla mnie znaczyłeś. Teraz mijamy się .
 Mijamy się, nie patrząc sobie w oczy. Zniknęły te uśmiechy, które sobie posyłaliśmy.

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mylifesofuckoff.

Najnowsze wpisy

Wpis mylifesofuckoff

 

.

 

.

 

.

 

.

 

.

 

.

 

.

 

Wszystkie wpisy