Photoblog.pl

Załóż konto

SENY! PIT! I COLLONS! 

2021/08/06   

 

« następne   poprzednie »

Nie myślałam nigdy, że wrócę tutaj z tego powodu.... Wracam do korzeni, nie? Przychodzę tu, żeby się.. wyżalić? Tak to można nazwać. Zawsze traktowałam to miejsce, jako przestrzeń, gdzie bez ograniczeń mogę wypowiedzieć się na temat, który mówili, że jest nie dla mnie. Przychodziłam tutaj wyrazić opinie na temat meczów ulubionej drużyny, piłkarzy, "wypłakać się" kiedy z gry na zawsze wykluczyła mnie kontuzja. Prawie zawsze wiedziałam co napisać. A dzisiaj? Jest mi po prostu przykro. Urządzając odrobinę prywaty, napiszę, że mam dwie siostry. Kiedy na świat przychodziła najmłodsza, mój tata zadzwonił, do babci i powiedział: "Mamo, nie było mi dane kupować samochodzików. Mamy trzecią córeczkę!". Cóż, zawsze mówiłam tacie "Widzisz, nie masz syna, ale masz córkę, która kocha piłkę nożną, więc trochę nadrabiam". I tak rosłam grając i fascynując się tym sportem. Fascynacja ta pokazała mi różne postacie ze świata footbolu, ale ta jedna oczarowała mnie niesamowicie.

Leo.

Nie będę pisać epopei na temat tego, jak zaczynał. Nie będę wspominać tej historii, którą wszyscy znają. Chciałam tylko napisać, że być może dzięki niemu jestem jaka jestem. Być może dzięki temu, że usłyszałam to nazwisko i to jak gra, wiem tyle ile wiem o tym sporcie i być może dlatego mam chłopaka, tego a nie innego, z którym połączyła mnie piłka, Barcelona i on.

Leo.

Był, jest i będzie najlepszym piłkarzem w historii. Pozostając cały czas skromnym, podniósł w życiu wiele pucharów, wynosząc katalońską drużynę na wyżyny. I nie boje sie tego powiedziec. Nadchodzi rewolucja w szeregach bordowo-granatowych - to pewne. Kończy się pewien etap - to jeszcze bardziej pewne. Ale jestem wdzięczna, że mogę żyć w czasach kiedy on biega po boisku i tak czaruję. Wiecie, co mnie wczoraj najgorzej rozbiło, co uświadomiło mi, że "hej, to się dzieje naprawdę"? Głupia rzecz... Cechy piłkarza w popularnej grze piłkarskiej na konsole. Messi ma tam jedną ważną cechę - ZAWODNIK JEDNEGO KLUBU. Taką samą miał Xavi i Iniesta. I to staje się historią.

Czyje barwy będzie reprezentował? Nie wiem. Znajdą się pewnie Ci, którzy powiedzą, że teraz zacznę kibicować innemu klubowi, a Barca pójdzie w odstawkę. Jestem tego pewna, że takie głosy usłyszę. Ale nie. Blaugrana cały czas ma wyjątkowe miejsce w moim sercu. Czy będę obserwować grę mojego idola? Oczywiście. Każde boisko będzie odpowiednie dla niego, bo na każdym jest wyjątkowy, tak po prostu.

Na koniec... ostatnia ciekawostka z prywatnego życia. Wiecie gdzie od roku planowałam wyjazd? Do Barcelony, na październikowe El Classico. I wiecie kto nie spełni marzenia, by zobaczyć Leo w barwach ukochanej drużyny w akcji? Ja. To było moje największe marzenie. Którego nigdy już nie uda mi się spełnić. Przykre co?

1 komentarz
padholder  - 09/08/2021 0:56:53
no ...przykre :)

Najnowsze wpisy

Wpis myblaugrana

 

Wpis myblaugrana

 

Wpis myblaugrana

 

Wpis myblaugrana

 

Wpis myblaugrana

 

Wpis myblaugrana

 

Wpis myblaugrana

 

Wpis myblaugrana

 

Wszystkie wpisy