Photoblog.pl

Załóż konto

so turn and turn again 

2012/06/23   

Rozrost

« następne   poprzednie »
Rozrost

Coś ty nawyczyniała? A niech mnie - nie wiem. Dzwonisz rano, a mnie jeszcze trochę boli głowa. Śmieję się do słuchawki; ciągle się ostatnio śmieję! Jaka piękna synchronizacja - myślę. Jak pięknie, że ty możesz wrócić, ja też przecież wracam. I wszystko dzieje się jednocześnie, a Nasz powrót kreuje całkiem nową rzeczywistość. Ku chwale chwili - tak powiedziałaś, a ja wreszcie wiem, co to znaczy. Teraz znam to doskonale, chociaż sama jeszcze sobie nie dowierzam. Szybko rozrastają się we mnie głodne świata oczy. Zderzenia. Właściwi ludzie we właściwym czasie. Przypadki. Wszystko w najwłaściwszym na świecie miejscu.

 

There is no end, but addition: the trailing

Consequence of further days and hours,

While emotion takes to itself the emotionless

Years of living among the breakage

Of what was believed in as the most reliable - 

And therefore the fittest for renunciation

 

 


Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Dwa - po raz drugi

 

Moje miesiące

 

Zorze

 

Rozrost

 

Katalizatory

 

Oswajanie

 

Ucieczki

 

Dzieje się.

 

Wszystkie wpisy