Photoblog.pl

Załóż konto
Kategoria:
różne.
Dodane 26 LUTEGO 2016 , exif
Wyświetleń: 78



Wyszedłbym na zdjęcia i zrobił coś dobrego. 
Filmowe, takie. I bym zrobił. Ale nie powiem, że zrobię, bo nie zrobię. 
Pisałem kolejny nowy sceniarusz, zachwycony faktem, że w końcu wena przyszła pochwalilem się bliskim i zatrzymałem się gdzieś pomiędzy lasem, a człowiekiem idącym przez las. Kurcze, kiepsko. I tak już czwarty dzień nie mogę dokończyć. Ale czasami to tak sobie działa, że ktoś nieświadomie da do myślenia. 
Na jednego działa dobrze musztra, na innego spokojne tłumaczenie jakie profity może przynieść dane działanie, a na innego... zazdrość, bierność, wyśmiew (cóż za nowe słowo, zapisuję) i taka pogarda. 
Nie napiszę tu żadnego odkrycia, kiedy powiem, że człowiek to największe zwierzę. Tyle, że zwierzęta robią coś pod wpływem instynktu i innych zjawisk. Człowiek? W człowieku jest nienawiść. Najlepiej zapakowana czekolada, jest zwykle najbardziej szkodliwa i przy okazji najdroższa. No, ale skusi i pozbawi zębów i pieniędzy. Najmniej autentyczni ludzie, to te najmilsze osoby, które w towarzystwie przytakują na wszystko, śmieją się ze wszystkiego i hiperbolizują każdą najmniejszą ciekawą rzecz w osobie lub otoczeniu. Ufa się takim, jakoś... łatwo. Wydają się oni być tacy otwarci. Tacy... puści. Tak, pusty człowiek jest najlepszym "wyborem" w doborze towarzystwa. Kusi swoją prostotą, nieumiejętnością "skrzywdzenia" swoimi skomplikowanymi wybrykami. Nie potrafi zainteresować niczym oryginalnym, co pozwala na to, że osoba wybierająca osobnika może czuć się jak rybka w wodzie, bo kolokwialnie mówiąc ten ktoś wyliże się w tej osoby dupę niezależnie co mu się zrobi. W pełni zachwytu będzie wolało to coś zachwycać się śrubką w sreberku, zamiast dokręcać śrubki w swojej duszy. Tak o, bo hehe, weź, zaakceptuj mnie. Jestem taki nieakceptowany, wszyscy mnie odrzucają. :( Może dlatego, żeś frajer/ka. Wybierz sam. Autentyczność jest bolesna, cholernie bolesna. Należy być silnym, by się przebić przez bycie autentycznym. Najlepsza czekolada, to taka, która nie wymaga reklamy, nie wymaga dobrego opakowania. Zwykle opakowanie najlepszej czekolady jest klasyczne, minimalistyczne, a dowiadujesz się od niej za sprawą poczty pantoflowej. Nazywa się te zjawisko klasą. I ta czekolada może i zepsuje zęby, no ale co nas w życiu nie zabije? Samo istnienie nas zabija. Lepiej jednak jeść coś, co jest prawdziwe, niż zrobione z 50% czegoś tam i 40% roztworów czegoś tam. To samo z ludźmi. Dzisiaj na własnej skórze doznałem, że kobieta, która się do mnie uśmiechała przez całe dwadzieścia lat mojego życia, uważa mnie za życiowe zero - co ciekawe w swoim życiu nie osiągnęła nic. A inni... A osoby, które wchodziły w dupe tak mocno, że aż czasami miało się ich dość - już ich nie ma. Teraz wchodzą w dupę innym ludziom, a poprzednie stanowisko tuszują obrabianiem jej w towarzystwie. Taka próżna cecha...No. Ta zazdrość i nienawiść niektórych osób mnie bardzo motywuje, by skończyć to, co zacząłem w swojej głowie rozrysowywać w roku pańskim 2012. Jakoś, tak. Dla siebie. 
Będąc autentycznym, choćbym zrobił to za sto lat, nie pozostanę w moim marzeniu sam. 


To ma sens. 

Idę robić swoje. 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrnemesis.
artlife759 Trafnie opisałeś naturę dzisiejszych ludzi. Chociaż... dzisiejszych? Może to od zawsze była nieodłączna część człowieka, że osoby które wyłamują się z tłumu, zamiast być docenione to zostają stłumione. Wyśmiane. Inni podejmują próby, by takiemu człowiekowi "uświadomić", że to co robi jest przecież nienormalne! I na pewno nie przyniesie nic dobrego (oh jak parszywie to znajome). Kojarzysz może tą grafikę? http://s.bravo.pl/download/multimedia/pictures/1210/374910101721491540870664.jpg Niezwykle tu pasuje.
Patrząc trochę pod innym kątem, niekiedy bywa tak, że ludzie obdarzeni swoją niecodzienną indywidualnością, właśnie przez ten brak akceptacji, upodabniają się do ogółu. Zostają przez ten tłum martwych serc, wciągnięci, strawieni. Smutne nie?
05/03/2016 11:38:24
mrnemesis Ty natomiast trafnie odpowiedziałaś na to! Nie spodziewałem się tego prędko, a tu proszę, niespodzianka do kawy. :) Cóż, smutne. Zawsze można by nie wychodzić poza pewne granice i to co w człowieku najcenniejsze zostawiać tylko dla tych, którzy rozumieją. Tak też przecież każdy wręcz musi robić, aby jakkolwiek funkcjonować. Ale nie to miałem wyżej na myśli. Bycie autentycznym nie oznacza krycia się. Wystarczy być szczerym z samym sobą. Wystarczy mieć dystans do tego, co wychodzi nam gorzej, a chwalić i polepszać to, co wychodzi nam lepiej. Jak widzę takie twarzyczki, które o niczym pojęcia nie mają, a aby wbić się w towarzystwo chwytają każdy żart, każdy temat, każdy tekst, to mi się niedobrze robi. I to jest takie nieautentyczne, kłamliwe, zawiewające tępotą. No, ale, pisać można o tym godzinami, a to ludzi nie zmieni. Taka ludzka natura. Wczoraj na korepetycjach mój kochany nauczyciel rozpoczął ze mną temat dotyczący mojej przyszłości i przedyskutowaliśmy, jak to łatwo można popaść w samozachwyt, egoizm i pychę poprzez sztuczność dookoła, chcącą wejść człowiekowi jak najgłębiej w tyłek na rzecz swoich korzyści materialnych. My akurat dyskutowaliśmy o otrzymaniu roli w filmie. :)

Biorę się za czytanie Twoich cudów, odkrywanie patrzenia na świat innych ludzi coraz bardziej mnie fascynuje!
05/03/2016 13:15:58