Furka z dzisiaj
W Ranczu byłam,trening zajebisty!<3 Jeździłam nowego konia i Paname.Na początku do skokow miałam Kaolina,potem Jula nie dogadywała się z Panama i ją dostałam.Panama na początku wgl jakaś nieogranięta,szarpała się,sztywna była i wgl nie najlepiej,ale z czasem się ogarnęła.Poskakałyśmy i widać już zmiany,jest dużo lepiej.Panama jest po prostu genialna no uwielbiam ją
Potem na koniec dostałam jeszcze Kaolina na parkur 90 i też było super,fajny konik z niego ale raczej nie dla mnie.Dobrze że go kupili,wiem teraz że Panama nie będzie aż tak dużo chodzić na obozach w wakacje.Myślę że będę go brała żeby przezwyczajać się powoli do wyższych przeszkód,bo z Panama wyżej przez najbliższy czas raczej nie będziemy skakać.
Po treningu posiedziałam chwile w domu,posprzątałam i poszłam do stajni.W stajni wyczyściłam Waleta,zjadłam z Wiki obiad i kolacje i nakarmiłyśmy konie.Potem jeszcze troche posiadziałyśmy,zamiotłyśmy stajnie,pogadałyśmy,pośmiałyśmy sięXD i wgl było świetnie