Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 167

Trafiłem dzisiaj na manowce, takie cudne manowce, bo biegałem zupełnie bez planu i szlaku. Biegam teraz po tarasie wydmowym, bo niski pas bagien jest dramatycznie bagienny, a poza tym liściasty i nie ma w nim jeszcze tyle zieleni. Tarasy wydmowe porastają bory, ale zdarza się, że wśród sosen zapętają się brzozy, czasem w skupiskach i korcą z daleka, żeby robić im zdjęcia. Te powyżej ustawiły się przy drodze, żebym ich nie pominął. 

 

Chwilę potem dobiegłem do starych magazynów broni, po których zostały jedynie podmurówki. Schowane w cieniu stromej góry, a jeśli jest góra, to trzeba ją zdobyć. I właśnie wtedy wyłonił się prawdziwy las. Na moje oko sosny w wieku ok. 80-100 lat. Te na zdjęciu mają może 30.
Ogromne i stały tam, jak zaklęci w drzewa potężni mędrcowie - mędrcy!
Trafiłem w ten krąg, jak człowiek: mały i zalatany. 

 

I trwało kilka sekund zanim spłynął na mnie ich spokój i potęga.

W takich chwilach naprawdę świat wyskakuje mi z torów i zatrzymuje się. 

Trochę mi wtedy zeszło, żeby się stamtąd wybrać dalej. 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika lightstrike.