Photoblog.pl

Załóż konto

targi agd

Dodane 6 MARCA 2018
Wyświetleń: 308

przyszedł dzień targów AGD dla mężczyzn. tłumy przybyłe przed gmach centrum handlowego czekały na wielkie otwarcie. firmy prześcigały się w pomysłach na reklamę i płaciły niebywałe kwoty za atrakcyjne miejsce na swoją ekspozycję. emocje udzielały się każdemu, od ochroniarzy po animatorów całości przedsięwzięcia. centralne miejsce zajmowała scena, na którą, w momencie otwarcia, wszedł wysoki dobrze ubrany młodzieniec z teczką w ręku i od razu zaczął wypowiadać swoją kwestię.

- dzień dobry państwu. chciałbym, z tego miejsca, gorąco zaprosić na prezentację wyrobów naszej firmy. myślę, że może ona wzbudzić państwa zainteresowanie, a tym samym nakłonić do korzystania z naszych produktów. jak zwykle oferowane przez nas przedmioty codziennego użytku są najwyższej jakości i wytrzymałości o czym przekonają się państwo naocznie za krótką chwilę - to powiedziawszy, młody człowiek w garniturze wykonał dwa symetryczne zakosy rękoma. był to sygnał dla kobiet, które w tym momencie wyszły zza kulis z różnymi przedmiotami w dłoniach i zaczęły krążyć między ludźmi na widowni.

- proszę o dokładne obejrzenie każdego z produktów - kontynuował - albowiem różnice między nimi mogą zdawać się niewielkie, jednak są znaczące. produkty nasze pogrupowaliśmy kolorystycznie i do wyboru mają państwo wersje white, black, red i yellow, tak by trafiły one w gusta każdego, nawet najbardziej wybrednego klienta. proszę zwrócić uwagę na nienaganną linię i dodatki nadające charakteru. jak zwykle muszę zaznaczyć, że istnieje możliwość zamówienia tego samego produktu w wersji maxi i mini, z tym, że czas realizacji zamówienia nieznacznie wzrośnie.

tłum mrucząc i szepcząc okazywał duże zainteresowanie ofertą firmy "All-fons co.", którą miał okazję oglądać. wokół panował duży zamęt. gdzie okiem sięgnąć spacerowały dziewczyny z czymś w dłoniach, a oratorzy ze swoich scen przekrzykiwali się w superlatywach.

- przypominamy tym, którzy jeszcze nie znają naszej firmy, że do każdego zestawu dodajemy instrukcję obsługi wraz ze słownikiem przygotowanym na indywidualne potrzeby klienta - to oznajmiwszy zamilkł z uśmiechem na twarzy.

- całkiem niezłe te maszynki - powiedział gruby jegomość w kapeluszu na głowie do swojego sąsiada - oni zawsze mieli jedną z lepszych ofert na rynku. popatrz tylko na to czarne cacko - mówił wskazując palcem - nie wiem po co są te wszystkie guziki i suwaki, ale jestem skory zaufać, na pierwszy rzut oka, że wytrzyma wiele i posłuży co najmniej 2 miesiące.

- racja - odrzekł jego szczuplejszy sąsiad - ale ja wolę wersję maxi. choć zajmują więcej miejsca w garażu działają trochę dłużej i w ogóle im więcej tym lepiej. szkoda, że są takie mono. jedna maszynka tylko pierze, a inna tylko sprząta. ta myje naczynia, a tamta robi kawę. gdyby tak można było kupić raz, a porządnie. jedną maszynkę do wszystkiego - pozwolił sobie zamarzyć.

- no co ty - odpowiedział z uśmiechem - a pomyśl sobie, że coś by jej odbiło tak jak odbija każdej z tych tu, z osobna. niech zacznie wolniej chodzić, albo niech wogóle stanie i zacznie głośno trajkotać jak ta twoja ostatnia maszynka do naleśników. leżysz i kwiczysz jak to mówią. wszystko ci na głowę leci, a tak wymieniasz jedną maszynkę, kiedy trzeba, a cała reszta chodzi jak w zegarku.

- masz rację, ale pomarzyć zawsze można.

- mają państwo możliwość przetestowania swojego nowego nabytku w naszym centrum testowym. wyposażamy je według państwa sugestii, także spotkacie tam wszystko czego spodziewać się możecie w waszych domach - kontynuował prezentację młody człowiek w garniturze.

gwar i ruch w centrum handlowym zdawał się nie mieć końca, a trwać miał jeszcze tydzień. miał trwać, ale skończył się niebawem i już na zawsze za sprawą pewnej innowacji technologicznej.

przez główne wejście wszedł człowiek w długim czarnym płaszczu. z początku nikt nie zwracał na niego uwagi, ale miało się to wkrótce zmienić.

- w materiały eksploatacyjne zaopatruje państwa nasz partner, który posiada punkt obsługowy w tym gmachu. nie ma jednak potrzeby martwic się na zapas. w przypadku gdy produkt przestanie działać prawidłowo w ciągu 2 tygodni od daty zakupu wymieniamy go na nowy. po tym czasie jednak, reklamacji nie uwzględniamy. służymy radą jak utrzymać państwa maszynkę w dobrej formie przez długi, długi czas - kontynuował młody człowiek w garniturze.

człowiek w płaszczu przyglądał się całości stojąc w tym samym miejscu. patrzył na zaciekawione tłumy facetów i przejętych swą rolą oratorów. w końcu ruszył na przód powoli i podchodził to tu to tam; szeptał coś, ukradkiem, na ucho komuś w pobliżu i odchodził. gdy spotkał się z posłuchem dawał swoją wizytówkę i szedł dalej. trwało to chwilę zanim dotarł w pobliże głównej sceny. gruby jegomość w kapeluszu i jego kompan jeszcze tam byli. podszedł do nich i zaczął szeptać coś do szczuplejszego z nich. zainteresowany otrzymał wizytówkę, a człowiek w płaczu zniknął w tłumie.

- pamiętasz co mówiłem ci o jednej maszynce do wszystkiego? - spytał grubego.

- pamiętam, ale znasz moje zdanie. niemożliwe do zrealizowania!

- okazuje się, że już ktoś to wymyślił i dzisiaj będzie pierwsza prezentacja. dokładnie za godzinę. z tego co mówił mi ten gość w płaszczu oferta jest jednocześnie kusząca ale i podchwytliwa. ciekawe co miał na myśli- powiedział wpatrując się w wizytówkę.

 

- chciałbym to zobaczyć - odpowiedział z ironią w głosie tęgi kapelusznik.

niecałą godzinę później szli w stronę wyznaczonego miejsca.

- przeczytaj mi jeszcze raz co tam jest napisane na tej wizytówce.

- "urząd stanu cywilnego" i "ma...łże..ństwo", drogi kolego, "małżeństwo" - przeczytał szczupły jegomość - ciekawe co to takiego??

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika kudlateteksty.
idrilaepscatach Świetny tekst!
17/03/2018 14:43:09

Facebook fanpage