Photoblog.pl

Załóż konto

nad życie moje całe 

2020/05/23   

 

« następne   poprzednie »

w myślach mam pełno myśli , nie wiem znowu po co pisze i na co . prawdziwej przyjaciółki do pogadania nie posiadam , wszystkie dziewczyny sa falszywe i dziecinne (dobrze ze jestem juz kobieta xd ) jedna od kilku miesiecy mnie drazni najbardziej ale o tym pożniej . chciałabym napisać jak cudownego mam faceta. moje najwieksze wsparcie , moja najwieksza milość moje dosłownie wszystko , moje życie . wiem e bede pisała nie składnie nie ładnie i bede zmieniała czesto tematy taka juz jestem bo w myslach mam duzo a nie wiem od czego zaczac moze żalac sie tu ulzy mi w srodku siebie. boli mnie od pewnego czasu to ze moj narzeczony zwraca na mnie coraz mniej uwagi . spowodowane jest to praca , w ktorej zaczal sie ogladac za dziewczynami , ładniejszymi chudszymi i nie wiem co jeszcze .. do tego zaczepia go w pracy jedna kolezanka ktorej nie przeszkadza ze ma chlopaka i zaczepia kazdego co popadnie "co sie rusza" . oli mnie to ze moj facet nabiera sie na takie gierki ze mu to nie przeszkadza, ze nawet go takie cos kreci jak koleznka go zaczepia bo czuje sie "bardziej doceniony" czy co ? przeciez ja mu oddaje cala swpoja milosc daje mu cala siebie . mimo obietnic z jego strony wiem ze tych obietnic nie spełnia a ja nie lubie jak mi sie obiecuje a tego sie nie robi . bardzo mnie to boli ze ktos moze byc wazniejszy ode mnie . nie mge sobie z tym poradzic ze on tam pracuje . czekam na dzien az sie zwoni . mysle ze bardzo dobrze wie jak sie czuje a dalej tam pracuje. jest facetem jakas inna prace szybko by znalazl . cierpie z tego powodu . codziennie jest mi z tym zle udaje ze sie jakos trzyma a codziennie płacze , bo nie wiem co sie akurat teraz wyprawia czy nie wpadla mu w oko zadna nowa dziewczyna czy nie zaczepil kolezanki albo ona jego . mimo ze obiecywał równiez ze bedzie mi mówił prawde jezeli cos bedzie w pracy nie taktownego . no i mówił przez dwa dni pozniej znowu musiałam go ciągnąc  za jezyk , bo przeciez on nie chce mi się "spowiadac" jest mi tak bardzo cholernie zle ze chce mi sie caly czas płakac. wiem ze sie powtarzam ale NIE MOGE sobie z tym poradzic , nie moge poradzic sobie z tym ze mnie okłamywał ze go pociagalo takie cos i ze nadal rozmwia z ta dziewczyna mimo obietnic , ktore sa dla mnie tak wazne . obiecalam mu nie palic mimo ze nie raz mam checi i papierosy w domu to nie siegam po niego . dlaczego on mnie nie moze zrozumiec i zerwac calkowicie kontakt nie zaczepiac nie dogadywac nie pytac . co go to obchodzi ? ja go powinnam obchodzic a nie ktos inny .powienien mi pokazac i udowodnic ze to ja jestem dla niego najwzniejsza nie dac satysfkacji nikomu innego ze rozmawia z nia w tym samym czasie wbijajac mi noz w plecy. nie raz juz naprawde nie mam sił i mimo ze go kocham pusciłabym go wolno zeby zyl swoim zyciem wyszalal sie wybawil jest młody znajdzie jeszcze kobiete swojego zycia , chudsza ładniejsza.. mam czesto mysli ze ten chlop sie ze man meczy a jest ze mna bo mnie jakos tam kocha i jest do mnie przyzwyczajony, dobrze mu ze mna wiec jet bo jest bo boi sie zaczac czgos nowego sam a ja go zawsze wezme w swoje ramiona i przytule .. boli mnie to ze nie przyza sie ze sie mnie wstydzi ze wstydzi sie ze mna pokazywac. chociaz jest to bolesne , wstydzi sie ze mam troche ciała . ale postanowiłam sie wziac za siebie dla niego . dlaczego dla niego robie tak duzo a on nie moze zrobic dla mnie tak malej rzeczy .. nie wiem ile wytrwam w tym postanowieniu mam nadzieje ze dlugo . chociaz wczoraj mi sie przyznal a raczej musialam to z niego wyciagac ze chce zebym byla szczuplejsza ( znaczy ze jestem gruba tak ) zabolalo mnie to bardzo , ale juz nie raz mowilam ze wole szczera prawde niz brudne klamstwo . napatrzyl sie na te chuchra chude i chce zebym taka byla bedzie trzeba to przestane jesc zeby nosic te cholerne s-m ale zeby mu sie podobac . z drugiej strony po co ? czmu na sile wszystko robie a od niego czuje nie wiem jak to nazwac nie jest to obojetnosc nie chce mi sie tego nawet czytac drugi raz i poprawiac czy cos zle napisalam czy dobrze to jest i tak tylko dla mnie . nie nie wiem nawet na czym skonczylam ale na dzis dziekuje nie mam checi wiecej pisac . czy mi lpiej ? nie . lepiej by mi bylo jakby moj narzeczony byl ze mna i mnie wspieral w kazdej sytuacji i zwolnil sie z pracy bo nie jest w stanie wytrwac w tajemnicy ktore mi obiecuje

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika itakniezrozumiesz96.

Najnowsze wpisy

Wpis itakniezrozumiesz96

 

Wpis itakniezrozumiesz96

 

Wpis itakniezrozumiesz96

 

Wpis itakniezrozumiesz96