Nie zamykaj oczu. Przecież to nie Twoja pora. Tyle jeszcze przed Tobą. Nie możesz, nie pozwalam. Moje łzy lecą jak wodospad. Nagle wszystko stanęło przed oczami, tyle lat prawdziwej przyjaźni. Siostrzyczko, nie możesz mi tego zrobić. Nie tak, nie teraz. Pamiętasz, cieszyłyśmy się każdym dniem spędzonym razem, spędzonym na wygłupach, na przedrzeźnianiu się, ale razem. Tak bezwładnie teraz wyglądasz. Nigdy takiej Cię nie widziałam. Zawsze uśmiechnięta. Pełna optymizmu. Szczera, czasem nawet za, ale co z tego, skoro teraz nie słyszę nic z Twoich ust. Ta cisza mnie zabija. Nie zasypiaj, tylko o tyle proszę.
Cholera, poddała się.
Łzy mi się kończą. Patrzę w sufit. Tak bardzo dziękuję, że to tylko zły sen.