Płonie ognisko na łace ;dd
A więc tak;
Długo zajęło mi tłumaczenie i namawianie Dominiki abyśmy
poszły na ognisko. Zgodziłą się i jeszcze w trakcie siedzenia
tam dziękowała mi że tak poszłyśmy. Było ciekawie i miło.
Było trochę zimno, ale to nic;) ważne, że dobrze się bawiłyśmy.
Rozmowy, śmiechy, żarty....
no i ten tekst Adriana "Leszek zaopiekujesz się moim wiaderkiem?"
No i to gaszenie ogniska;dd
Gasiliśmy ponad 40 minut;p haha;D tak na prawdę ognisko
ugaszone było w jakies 10 minut i poszliśmy późnej do parku.
Tam również było wesoło. Krystian z Mateuszem łowili ryby;pp
tzn chcieli je łowić;p Krystian co chwilę chował się gdzieś za drzewami,
areną.... w drodze powrotnej już do domu zachciało mu się bujać na bujawce;p
No i tak też zrobił;p i co chwile ten jego tekst "Idziemy do szkoły"
Uciekł na przystanek i czekał na autobus do szkoły. Na końcu stwierdził, żę
mu uciekł;p Chciał iść ze mną na solo- na gołe klaty;p On oczywiście zdjął
koszulke. ;d że mu zimno nie było;p no i oczywiście jego stały tekst "Idziemy
do szkoły". I to szukanie Mateusza. Spanie na stojąco - to dopiero sztuka;p
co chwile gdzieś a to siedział, a to łaził, i spał... na koncu gdyby nie zgubienie
Mateusza cały czas stalibyśmy pod domem.O 0.30 wróciłyśmy do domku.
Ogólnie było miło i przytulnie;)
Niezapomniane ognisko
Klaudia;)