Photoblog.pl

Załóż konto

Jej dłonie są tak ciepłe

exif
Dodane ze strony mobilnej
Wyświetleń: 111

O, kogo widzę?

- Dzień dobry.

- Dobrze, że Pan wreszcie dotarł.

- Jakoś długo tu trafićniemogłem, tu doPana.

- Może opowie mi Pan, cosię u Pana działo ostatnio.

- Mhm, tylko, chyba trudno mi tak będzie na sucho, bez bitu.

- To może puszczę instrumental, a Pan mi opowie, co Panu leży na sercu, dobra?

- Okej.

- W takim stylu może być?

- Tak.

- Okej. Zacznijmy od 2018 roku, co tam się wydarzyło?

 

[Zwrotka 1: Quebonafide]

Skończyłem trasę Eko, chciałem tylko wieczny detoks

Śmierdzieliśmy groszem, wszędzie ten przeklęty fetor

Każdy machał łapą w górze jak maneki-neko

I poczułem szczęście wreszcie, to jak leczy mnie to Miód i Mleko

Z moim przyjacielem za fuzję

Po której mamy grubsze portfele, no i żaluzje

Teksty odłożyłem na później, miałem kontuzję

A serca łamałem tak, że mógłbym z nich układać puzzle

Aż nie zakochałem się w dziewczynie z popu

Była płomieniem, a ja beczką prochu

Widziałem gwiazdy bez teleskopu

Ale rady na tej autostradzie miały znaki stopu

Byłem gotów, żeby zmyła ze mnie smutek

Choć pochodziła z branży, w której każdy rzeźbi tępym dłutem

W której, żeby sprzedać płytę, trzeba sprzedać dupę

A jeśli masz farcik, to wystarczy ci pokazać sutek

Ja z branży, która umie wszystko łatwo jebać

Sprzedałem więcej płyt niż Sheeran nie potrafiąc śpiewać

Wow, chodzę po niebie jak ten młody Jedi

Mamy całą scenę w ledach, świeci jak jebane Vegas

Skończyli mnie kochać, jak skończyłem ostatni nielegal

Czuję się jak Ronald Reagan, sława jest jak słony cheddar

 

[Bridge: Quebonafide & Taco Hemingway]

- Huh, w sumie tak.. tak to w sumie wyglądało, huh...

- Oho, no ale może trzymajmy się jednego tematu, może coś o związku swoim Pan opowie, bo widzę, że Pana pochłonął?

- Totalnie.

- Jak, jak się Pan z tym czuje, jak to było, jakie to uczucie się zakochać?

 

[Zwrotka 2: Quebonafide & Taco Hemingway]

To było jak pigułka Somy

Moja mama mówiła: jesteś rozbisurmaniony

I nawet małe rzeczy z nią wyglądały jak cuda

Moja niania mówiła... (- Ty nie miałeś niani, Kuba)

No tak, nie wiem wiele o opiece

Ale znam miejsca, do których będziemy długo lecieć

Ten jej słodki uśmieszek, tak jak dulce de leche

Ej, nie chcę nigdy budzić się w tym rutynowym świecie

Gdzie kurier przywozi dietę, kumpel przynosi becel

Łzy kapią na mój sweter, muszę wrócić z bukietem, a co? (Co)

Jeżeli większą uciechę niż to, co mówię, sprawia im to, jak się uczeszę

 

[Bridge: Quebonafide & Taco Hemingway]

- Ale znowu wraca Pan do mówienia o sobie.

- Przepraszam.

- A może pogadajmy o niej, tak? Wróćmy do wybranki.

 

[Zwrotka 3: Quebonafide]

Jej dłonie są takie ciepłe

Spalam się, jakbym trenował przed piekłem

Tak, coś sobie w końcu przyrzekłem

Nie mogę odejść, jest za dużo rzeczy, które są piękne

 

[Bridge: Quebonafide & Taco Hemingway]

- Aha, czyli nie jest z Panem tak najgorzej krótko mówiąc.

- No nie wiem.

- To w takim razie ja może Panu&

- Nie, nie, nie... Nie.

 

[Zwrotka 4: Quebonafide]

Jestem w desperacji

Jakbym w sobotni deszczowy wieczór łapał taxi

Pizza i łyk Metaxy

Daj mi lekarstwa za cztery baksy, za cztery baksy

 

[Outro: Taco Hemingway]

- Nie, nie, nie, nie, ja przepiszę Panu jakieś benzo wobec tego, ale niestety wydaje mi się, że widzę u Pana początki syndromu romantic psycho.