Photoblog.pl

Załóż konto

90,7 -> {79,3} -> 60! 

2015/06/15   

.

« następne   poprzednie »
.

79,3

79,3

79,3

79,3

79,3!!!

Siedzę i płaczę.

Nie mam siły ruszyć ręką.

Wszystko spierdoliłam.

Za godzinę muszę wyjść do pracy, a siedzę skulona ze strachu przed całym światem.

Ale chyba gotowa, chyba w końcu z tego wyjdę...

Sobotnia impreza i znowu wszyscy zarywają do moich koleżanek. A ja siedzę i udaję, że wszystko jest ok. I mam ochotę stamtąd uciec, ale nie mogę, bo marzyłam o tym wieczorze od tygodni... Nie mogę, bo to JA zostałam zaproszona i to JA przyprowadziłam te ładne koleżanki.

Te ładne.

Te szczupłe.

Te obrzydliwie szczęśliwe, bo nie kulą się na krzesłach, by nie widać było ich brzucha.

Te swobodne, nie obciągające sobie krótkiego rękawka jak najbardziej na grube ramiona.

Dlaczego robię sobie krzywdę? Dlaczego znowu do tego doprowadzam? Przecież jestem nieszczęśliwa.

Dlaczego cały dzień myślę o tym, że muszę schudnąć, że muszę poćwiczyć po powrocie z uczelni, a potem tuż pod domem wchodzę radośnie do sklepu i kupuję wszystko, na co mam ochotę?

Dlaczego poddaję się temu chwilowemu szczęściu, jakim jest jedzenie? Czemu nie potrafię znaleźć innej radości w życiu? W momencie, gdy jem, liczy się tylko to.

Nałóg, z ktorym nie potrafię zerwać.

Ale muszę. Muszę, muszę, muszę.


Poprzednich wpisów na tym blogu nie bylo :)

Hej, jestem gruba Zuza, ważę 79,3 kg i chcę ważyć 60 kg. Pomożecie mi? Do końca września chciałabym osiągnąć 6 z przodu... :) Kiedyś już ją miałam, ale jakoś tak wyszło... No ale nie poddajemy się! 60 kg do końca roku, pół roku ciężkiej pracy.

Nawet jeśli się nie uda, to najważniejsze, by pójść do przodu. By zmienić swój styl życia, przestać się obżerać, jeść regularnie. Dużo owoców i warzyw!

Następne ważenie - 22.06 rano.

A teraz czas się zmierzyć :) Zaczynając od dołu:

Łydka (w najszerszym miejscu) - 41,5 cm

Udo (w najszerszym miejscu) - 64 cm

Tyłek - 109 cm

Brzuch (na wysokości pępka) - 99 cm

Talia - 90 cm

Ramię - 34 cm

Następne mierzenie na początku sierpnia :)

Ruszam do pracy, miłego dnia! :*

 


Śniadanie: bułka pełnoziarnista z szynką z indyka

II śniadanie:

Obiad:

Podwieczorek:

Kolacja:

 

6 komentarzy
Junior wymarzone60  - 15/06/2015 15:09:31
:( ja ważyłam 96 jak zaczęłam przygodę z dietą schudłam 6 kg tak bardzo się cieszyłam , że postanowiłam się nażreć czpisiki cukiereczki czekolada ... i tak po miesiacu patrze 95 ! załamka , ale teraz trzymam 90 czasami z rana pokaże się 89,5 jestem wtedy szczęśliwa i chce to prowadzic dalej musi byc chociaż 65 ! powodzenia !!!!!
melenkam  - 15/06/2015 14:06:38
to najgorszy z nałogów, bo jak rzucasz palenie czy picie alkoholu to odstawiasz całkowicie, a z jedzeniem się tak nie da - musisz znaleźć umiar, a to trudne, gdy jedzenie jest tak ważne w życiu
moze próbuj znaleźć równowagę, nie zaczynać od skrajności, bo rzeczy, które nas przerastają szybko napawają zniechęceniem, jedz, ale nie koniecznie słodycze - może zamiast tego jabłko z cynamonem, jedz smaczną kolację, ale może nie koniecznie przed samym snem.. cwicz i moze nie od razu do ostatku sił razem z chodakowską a codzienna jazda na rowerze czy rolkach i jakieś brzuszki, gdy wrocisz taka naendorfinowana ;) nie zakładaj ze schudniesz od razu tyle kg pomysl ze to proces ze malymi kroczkami do niego dojdziesz - zamiast robic te duze raz w przod a potem dwa w tyl
powodzenia !:)
assasello987  - 15/06/2015 11:36:13
czemu lady = szczuply? :/
chudazu - 15/06/2015 11:40:10
bo czuję się brzydka, jak jestem gruba.
assasello987 - 15/06/2015 11:53:29
ja Cie oczywiscie NIE zniechecam do zaprzestania treningu i zdrowego (byle bez przesady) odzywianania, ale to chyba nie tylko kwestia cwiczen co zaakceptowania siebie

fitnessss  - 15/06/2015 11:36:16 z telefonu komórkowego
Zuza ja tak samo wczoraj wróciłam na bloga 10 kilo grubsza.. Mamy tą samą sytuację! jedzenie nie pozwala nieraz normalnie żyć.. Musimy zacząć od nowa i razem się wspierać!

Najnowsze wpisy

.

 

.

 

.

 

.

 

.

 

3
ROK

 

352 / 55

 

346 / 49

 

Wszystkie wpisy