Photoblog.pl

Załóż konto

Midnight Witch 

2020/03/20   

Tarot

« następne   poprzednie »
Tarot

Tydzień upłynął w mgnieniu oka, dziś zajmuje się córka znajomych i jeszcze jutro kilka godzin w niedzielę trochę odpocznę. Cieszę się że wpadnie mi trochę pieniędzy, coś się odłoży, każdy funt przybliża nas do spełnienia marzenia o domu, ale po połowie dnia zabaw dzieciaków pęka mi głowa. Co uświadomiło mi że narazie nie chce mieć drugiego dziecka. Moja jest spokojna, sama potrafi się zająć ale gdy ma towarzystwo uaktywnia się i szaleństw nie ma końca, z jednej strony ciesze się że ma towarzystwo, z drugiej ja nie jestem w stanie później skupić się na swoich pasjach. Wczoraj byłyśmy na spacerze i gdy wróciłyśmy strasznie rozczuliła mnie swoim zachowaniem, poleciłam jej by zaniosła buciki na półkę, myślałam że zwyczajnie rzuci je obok drzwi, poszłam za nią, a ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam jak ona pięknie układa jeden obok drugiego na swojej małej półeczce, tak mnie to ujęło, gdy te małe rączki z taką precyzja odkładały kozaczki. Tak jak kocham. 

Wczorajszy dzień był wspaniały, zregenerowałam siły, zrobiłam zaległe wróżby, na szczęście były pozytywne co mnie bardzo cieszy. Dzwoniła też do mnie była przyjaciółka, naprawdę bardzo mnie cieszy jej zaangażowanie w poprawę znajomości. Zrobiłam jej tarot, chociaż wiem że ona tego nie bierze na poważnie trochę się przejęła możliwością konfliktu z facetem jaki przedstawiły karty, pół dnia tłumaczyłam jej że śmierć nie oznacza dosłownej fizycznej śmierci lecz zmianę. A ona nie dała się przekonać, wkręciła sobie za zachorują na wirusa i umrą, do wieczora męczyła mnie męczyła.

2 komentarze
marudnik  - 20/03/2020 10:26:01 z telefonu komórkowego
Baaa, w towarzystwie dzieciaki są jak reaktory energii, niespożytej w dodatku. Zazdroszczę im, sama chciałabym tyle mieć. Niesprawiedliwe że z wiekiem się to traci. Mi mój zapas skończył się jak przekroczyłam próg 20 lat, do tego czasu na równi szalałam z siostrzenicą, teraz czasami jeszcze pobiegam, pokopię piłkę z dzieciakami ale szybciej się męczę :D
Nie dziwię się że się rozczuliłaś, nawet mnie by ruszyło choć nie jestem mamą. W ogóle, wszystko co...hm, nietypowego i wyjątkowego zrobią dzieci jest takie kochane. Mój siostrzeńcy np sami się nauczyli że jak ktoś się zrani to trzeba pocałować, bo my tak robimy. No i przecież zawsze masz buziaka w miejsce zranienia!
Przyjaciółka niech się lepiej nie stresuje bo to tylko gorzej na zdrowie. Nawet nie są w grupie ryzyka, jeśli przecież przewlekłe nie chorują to nic im nie będzie. Najgorzej to sobie coś wkręcać, nie ma przebacz.
6permament6pain6 - 20/03/2020 13:43:39 z telefonu komórkowego
Mnie się udziela aura córki, czasem mam wrażenie że nasza energia łączy się w jedną i dlatego mam tyle siły, by sprostać wszystkiemu co sobie zaplanuje:)
Z tym ryzykiem to różniej, teoretycznie nikt z młodych nie jest, ale czy wiemy napewno że nie mamy jakiejś choroby ukrytej, którą to spowoduje że wirus jakiego złapiemy skasuje nas na miejscu. Ostatnio zaczynam sobie układać czarne scenariusze co będzie jeśli mnie dopadnie i jednak nie przejdę tego :p

Najnowsze wpisy

Pająk w ogrodzie.

22 godz. temu

Przeszłość cd

28/05/2020 16:25:28

Blackberry

25/05/2020 15:28:55

MM

21/05/2020 7:51:04

Rodzicielstwo

15/05/2020 13:09:14

Garść wspomnień

12/05/2020 22:21:16

Forest

11/05/2020 8:54:54

I'm water

06/05/2020 10:02:59

Wszystkie wpisy