Witam po jakichś dobrych 3 tygodniach niepisaniaa
męczę trochę QueboxKubanaxKube żadnych zmartwień!
nie mam żadnych zmartwień!
codzienna ucieczka to błąąd
Może zdążę napisać, bo muszę kupić ładowarkę do lapka bo zepsułam ;_;
Na szczęście jest już w porządku, wiem, że znów jestem na dobrej drodze
zaczynam się ogarniać, wszystko zaczyna gasnąć, uczucia
przede wszystkim racjonalne podejście
jest czasem ukojeniem strasznym
jest tak lżej
Nie podejrzewałabym nigdy, że ten rok pokaże mi takie "życie"
w cudzysłowie, bo to nie jest prawdziwe życie
w takim strasznym zagubieniu,
w pomieszaniu wartości
w jakiejś takiej arogancji, egoizmie i bezuczuciowości wielkiej
w pogubieniu totalnym
samo jakieś dno, a to raczej, a nawet na pewno nie jest mój świat
nie taki
przy czym sama na chwilę się pogubiłam....
przez to wszystko można stać się wariatką
na moim przykładzie :)
zbyt dużo dla dziecka praktycznie już 19 letniego
życie jest piękne, póki się nie pogubimy
i nie będziemy potrafili znów wrócić
wszystko jest mocno zdeterminowane przez wydarzenia z przeszłości
to jaką drogą kiedyś poszliśmy lub została ona odgórnie nam dana
ma bardzo duże znaczenie na teraźniejszość i przyszłość
sęk w tym, żeby umieć zapomnieć o pewnych rzeczach
o pewnych błędach, o rozczarowaniach, o miłości, która przeminęła
i o wszystkich negatywnych rzeczach
zacząć żyć, nie istnieć
żyć lepiej niż wtedy
nie zrażać się niepowodzeniami
przede wszystkim nie zmieniać się
przez te chore uczucie
przez miłość
chociaż jest naprawdę ciężko
ale dobroć nie mija, może czasem się ją gubi gdzieś daleko
może gubi się tą wrażliwość, uczuciowość przez innych
przez te zranienia z przeszłości
nie należy stawać się kimś oschłym
kimś kim nigdy nie byliśmy
nie zmieniać naszych zasad naszych cech charakteru,
bo one składają się na naszą cudowną osobowość
pod wpływem emocji nie podejmować decyzji
nie popadać
z uczuciowości w bezuczuciowość
z miłości w niemiłość
z wrażliwości na jej odporność
niektórzy przybrali tylko 'maskę',która wydaje się nam lepsza
bo nikt nie pozna już naszego wnętrza
a przede wszystkim nikt jego tak ponownie nie zrani
boli strasznie taki widok, zagubienia
z jednej strony rozumiem to doskonale
z drugiej niezupełnie, taki paradoks
nie wolno dać się zdominować przez coś
a na pewno nie przez kogoś
jak już wcześniej pisałam osoby, które naprawdę nas zraniły
przyczyniły się do pewnej nauczki na przyszłość,
ale tylko przyczyniły się do tego,
to nie przez nie, tylko dzięki im pomocy (jak można to nazwać)
właśnie zrozumiałam to, że to tylko pomoc
bo to jakie wnioski wyciągnę zależy tylko i wyłącznie ode mnie
czy będę potrafiła to wykorzystać dalej w życiu
i czy to będzie pozytywna zmiana czy negatywna
zależy od naszego myślenia
(kolejna moja naiwność) będąc z Zakopanem, przy sklepie klękał Pan,
który trzymał w ręku różaniec, modlił się był bardzo zaniedbany,
wyglądał na biednego powiedziałam do dziewczyn,
żebyśmy kupiły mu coś do jedzenia zaszłyśmy do sklepu obok,
wzięłyśmy bułki i kiełbasę co się okazało,
że Pana nie było, dziewczyny wcześniej wyszły
i zobaczyły jak szybciej idzie, po czym wszedł do domu
zarobić na litości dzisiaj można bardzo dużo
na świecie jest tylu potrzebujących
a my właśnie przez takie osoby
tracimy wiarę i ufność
a Ci najbardziej potrzebujący przez to cierpią
tak samo jest z miłością
trafi się na nieodpowiednią osobę
i pojęcie o uczuciu zaczyna nam się mocno zmieniać bardzo mocno
a Ci, którzy mogliby stać zawsze przy naszym boku przez to cierpią
pomóc by się bardzo chciało ponad wszystko
ale co się poradzi na to jeśli ktoś nie chce zmiany na lepsze..
czasem warto zmienić się i dla siebie i dla bliskich osób,
które troszczą się o Ciebie,martwią
i kochają mimo wszystko
odwrócenie totalne
pogubienie maksymalne
diametralna zmiana 180 stopni
zachwianie tego wszystkiego
to chore
zastanawiaaam się czasem czym zawiniłam,
że Bóg stawia przede mną takie osoby
i doprowadza do takich sytuacji
ale chyba trzeba zaufać i być mocniejszą, silniejszą
z drugiej strony ile można?
Nie takie rzeczy się pokonywało
trzeba mieć tą nadzieję, często pomaga
damy radę, musimy!
A maturko witaj za 2 i pół miesiąca <3