Photoblog.pl

Załóż konto

Nie powinno mnie tu być

Wyświetleń: 164

Jestem na urlopie, w przyszłym tyg. idę do pracy, to ostatni dzień, jak będą nas 2, potem zostaje sama, jestem przerażona. Gdy moja przełożona była na urlopie to były 2 najgorsze tyg. w pracy. Jestem zła, jestem tak zła, bo tak wiele musiałam się nauczyć, kosztowało mnie to dużo stresu, nie jestem chemikiem, było mi trudniej niż komuś kto jest wykształcony w tym kierunku. Jestem wściekła, że wypytywano mnie, czy zajdę w ciążę, a to osoba która miała mnie uczyć zaszła, że szukały kogoś kto weźmie jej obowiązki za 1 pensję. Czuję się wrobiona. Gdyby nie to, że zostawiają mnie samą po 4 mies. z całym działem obsługi klienta to nie było by tematu. Z ciekawości patrzyłam na oferty, budowlaniec, operator koparki i same takie zawodowe prace, jeszcze bardziej mnie to dobiło. Z jednej strony nie chce zmieniać pracy, bo dużo mnie ona kosztowała, ale z drugiej znaleźli frajera na zastępstwo. Nie mogę zmieniać często pracy, bo ja kto będzie wyglądać w CV, wtedy już nikt mnie nie zatrudni.

 

Coraz częściej myślę nad samobójstwem, to by wszystko rozwiązało, nie była bym dla nikogo ciężarem. Nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, nie chce nawet kupować żadnych ubrań, bo i tak będę w nich źle wyglądać. Nie chcę tak żyć przez kolejne lata, niewyobrażań sobie.

 

W tamtym tyg. pojechałam do domu, nic nie powiedziałam, że przyjadę, chciałam zrobić rodzicom niespodziankę. Nie spodziewałam się będą tak niezadowoleni, moja matka powiedziała, że następnym razem mam mówić przed, ojciec miał tak wkurwioną minę, że było mi wstyd przed M. Nie mieszkam tam już parę lat, przejechałam 4 woj. i kurwa jak wchodzę do domu widzę kurwa niezadowolenie, ode chciało mi się tam być. Jak byli w pracy spakowaliśmy się i zabrali. Nigdy nie byłam mocno związana z rodzicami, ale naprawdę zrobiło mi się przykro. Jedyną osobą, która się cieszyła była moja babcia, ona serio powiedziała, że zrobiłam jej niespodziankę, przegadałam z nią 4 godz. i zjadłyśmy lody. Niedawno rodzice pojechali do znajomej i ona zadała normalne pytanie co robię, ojciec wtedy odszedł wkurwiony od stołu powiedział, że moja matka opowie. Wiem, że rodzice się mnie wstydzą, bo nie mam magistra. Jak dla mnie to jest przesada. Z resztą mogłabym parać się jakimś sponsoringiem albo czymś podobnym, dopóki miała bym skończone studia wszystko było by ok. Myślałam, że jak zobaczą, że oboje z M. pracujemy, wynajmujemy mieszkanie, mamy auta, nie mamy długów, nie życzymy od nikogo pieniędzy, na wszystko nam starcza, to będą się cieszyć, może w jakimś stopniu nawet będą dumni, że sobie dobrze radzimy, że ja sobie dobrze radzę, ależ byłam durna, że w to wierzyłam, zawsze będą mnie mieć za głupka co nic nie osiągnął.

 

Podpisałam znowu umowę lektorską, przydzielono mi już 2 grupy. W przyszłym tyg. poznam tegorocznych kursantów. Niestety nie dostałam dzieci, które wcześniej uczyłam, ale poznam jakieś nowe buzie, cieszę się, że znowu będę uczyć. Naprawdę lubię tę pracę, dzieci dają mi dużo pozytywnej energii.

 

W tle oglądam sprawę Krzysztofa Olewnika, niesamowite ile w tym mordestwie, było tajemnic, kłamstw i niedomówień, uważam że jest to chyba najciekawsza zbrodnia ostaniej dekedy w Polsce. Tam musiały być zaplątane jakieś wysoko postawione osoby. Tym samym kontynułuję oglądanie wątków polskiej mafii i zagadek kryminalnych.

cotidianae A gdzie pracujesz i kim jesteś z wykształcenia? Myśli samobójcze są niebezpieczne. Powinnaś pilnie porozmawiać o tym ze specjalistą. Mam nadzieję, że masz wsparcie w swoim partnerze.
28/09/2022 18:59:52
zabavaputyatishna Pracuje w laboratorium na obsłudze klienta, ale mam cały czas do czynienia z chemią, a studiowałam filologię, więc chemię miałam w liceum i nigdy też na takim poziomie jak tu. Problem w tym, że pracuje tu niecałe 5 mies. a moja przełożona idzie na L4, zostaje sama w moim dziale, a pracy jest na 3 osoby. Robię, oferty, odbieram maile, telefony, wystawiam faktury, teraz chcą mnie w kopać w planowanie budżetu gdzie ja nie jestem managerem tylko doradca klienta. Mam robić za 2, gdzie roboty jest spokojnie na 3 osoby, ale za pensję 1 osoby.
03/10/2022 7:47:34
zabavaputyatishna Widzę, że próbują mnie wkopać w obowiązki, o których nie było mowy, ani jakich nie mam wypisanych na dokumencie który podpisałam, poza zakresem moich kompetencji. Wysiadam już psychicznie od tej pracy, wiem że jak coś się stanie to mnie za wszystko obwiniona. To jest fizycznie niemożliwe, żeby się wyrobić z taką robota jak jesteś tylko Ty sam. Nienawidzę tej roboty i jestem zła że tu poszłam.
03/10/2022 10:17:27
cotidianae Bardzo Ci współczuję. Pozostaje albo porozmawiać z przełożonymi z nadzieją, że coś się zmieni albo rozejrzec się za nową pracą. Nie pracuj ponad swoje siły bo po pierwsze ucierpi zdrowie i układ odpornościowy, a po drugie zacznie się niepotrzebny stres i nerwy. Choć wiem jakie to trudne: nie daj się!
03/10/2022 13:18:11