Photoblog.pl

Załóż konto

Nieważne. 

2014/12/12   

Hipochondryk

« następne   poprzednie »
Hipochondryk

Jak na razie w walce z UŚ wygrywam. Przesiaduję non stop w Wawie. Już powstają anegdotki ze Ada jedzie na studia do Kato ale na weekend wraca do Warszawy. Ba dum tss. Polubiłam to miasto. I ludzi. O, szczególnie ludzi. Baaaaaaaardzo ich polubiłam! 

 

Dziś do Inwersji bo gig na dzieciaki z bidula. Jutro do Opola bo benefit na Fooda. w niedzielę powrót i może w końcu będę wyspana na poniedziałek. Byłoby miło, nawet w chuj. 

 

Kiedy podejmiesz już jakąś decyzję to nagle okazuje się że wszystko właśnie jebło na łeb i na szyję. Znaczy, może nie. Ale masz opcję, że coś, po co tu przyjechałaś się rusza. A Ty już sobie ustanowiłeś plany i wielkie wielkie zmiany. No i chuj bombki strzelił, świąt nie będzie. Gówno nie robota. 

 

Od Mikołaja dostałam banie milion, dziękuję za reset Mikołaju, potrzebowałam.

 

Wawa mega, Bielsko mega, kolejna Wawa mega i dwie kolejne też. 

 

Czekam na święta. Chcę wolne. Dużo wolnego.

 

A plany świateczno-sylwestrowe zapowiadają się zajebiscie. Byle wypaliło. Wawa, Białystok, Wawa. Żyć nie umierać. O pardon, pić nie umierać. 

 

I tak jest chujowo. Ale wszyscy zdechniemy i to jest pocieszające.

 

 

 

Czy tylko ja, im więcej wiem, tym gorzej się czuję
Jest już naprawdę źle.
Czerwone myśli przykrywam czarnym sumieniem
By móc spokojnie spać.
Bezsenne dni.. (bezsenne)
Dziś znowu będziemy udawać że nie jesteśmy martwi.
Jest już naprawdę źle..
Bezsenne dni.. (bezsenne)

 


Die Last - Hipochondryk

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Hipochondryk

 

Wszystko będzie inaczej.

 

Moja wina.

 

Zmiany.

 

Trolololo

 

Przejawywewnętrznegocierpienia

 

Gdybykózkanieskakałatotobyślimak

 

trolololololo

 

Wszystkie wpisy