Photoblog.pl

Załóż konto

... 

2012/12/28   

317

« następne   poprzednie »
317

Zdjęcie z rodzaju 'jestem znudzona życiem więc pstrykam foty kamerką z laptopa, bo nie mam nic lepszego do roboty'. Tak poza tym to nie mam nic do powiedzenia....

Nie to, że nie mam nic do przekazania śiwatu bo mam, tylko... nie bardzo. I tak nikt nie słucha...

 

Rozdział Pierwszy

Deja Vu

 

Uciekałam. Biegłam najszybciej niż potrafiłam, szybciej niż myślałam, że potrafię, jednak ciągle miałam wrażenie, że coś mnie dogania. Coś przerażającego, niebezpiecznego, zabójczego. A jednak coś, przed czym nie chciałam ciekać. Bałam się. Przerażała mnie myśl, że mogę się zatrzymać. Ciekawość... uczyli mnie, że to pierwszy krok do piekła.

Czułam, że już dłużej nie wytrzymam. Nie dam rady fizycznie, ani psychicznie. Niewiedza była zbyt pociągająca. Kusiła. Zimny podmuch na moim karku. To coś jest bliżej. Czuję, że może mnie złapać w każdej chwili. Czuję, że chce być złapana. Zatrzymuję się, a ktoś ciągnie mnie za ramię do tyłu. Wtedy się obudziłam.

-          Eleanor! Czas do szkoły!

-          Już wstaję mamo!

Nienawidzę poniedziałkowych poranków. Niewyspanie po weekendzie to jedno, ale cotygodniowe migreny i seria dziwnych koszmarów doprowadziły mnie do miłych wizyt w gabinecie kochanej szkolnej pani psycholog. W każdy poniedziałek przed lekcjami. Rzekomo, nie radze sobie ze stresem. Mam tylko jedno skromne, zasadnicze pytanie: Jaki nastolatek radzi sobie ze stresem? Serio, ludzie. Dajcie żyć.

Jakimś cudem zwlekłam się z łóżka i udałam do toalety. Wzięłam ze sobą książkę, jakkolwiek dziwne może się to wydawać. U mnie w domu panuje skromna zasada: stwarzaj pozory. Moja mama ma obsesję na punkcie urody. Niedopuszczalnym byłoby, żebym na porannej toalecie spędziła mniej czasu niż solidne czterdzieści minut. To właśnie dlatego każdego dnia kończę na kiblu czytając typowe babskie romansidła.

Szybki prysznic, wyszorowanie zębów, związanie włosów w miarę schludny kucyk i jestem gotowa. T-shirt, jeansy i czerwone trampki. Wiem, że mama tego nienawidzi, ale co mogę poradzić, nie wyobrażam sobie siebie w tych wszystkich różowych sukieneczkach i zdecydowanie za krótkich spódniczkach, które mi ciągle kupuje na kolejnych wyprzedażach. Zakupoholizm, nadopiekuńczość i spełnienie własnych, chorych ambicji moim kosztem; o tak, o takim rodzicu zawsze marzyłam. 

-          Pamiętaj, że dzisiaj masz pierwsza lekcję śpiewu w tym miesiącu. - Przypomniała mi moja kochana rodzicielka, jak tylko pojawiłam się w kuchni.

-          Jakże mogłabym zapomnieć. Nie masz pojęcia jak bardzo nie mogę się doczekać popołudnia.-  Powiedziałam układając swoje usta w słodki uśmieszek, który najwyraźniej ją zadowolił. - Mogę po zajęciach spotkać się z Meg? Chciała, żebym jej doradziła w kwestii wiosennego balu.

-          Oczywiście, że możesz. Megan to taka urocza dziewczyna. Powinnaś brać z niej większy przykład. - Dodała, patrząc na moje ubranie.

Nic nie odpowiedziałam. Po prostu wyszłam z domu. Co mogłam zrobić? Gdybym któregoś dnia oznajmiła jej, że mój wygląd wcale nie jest dla mnie ważny, a o modzie wiem tyle, ile ona o chemii organicznej, prawdopodobnie dostałaby zawału. Nie to, że ja wiem cokolwiek na temat chemii organicznej. O nie, to nie moje rewiry.

Kiedyś mi to przeszkadzało. Ciągle kłamstwa, wymijające odpowiedzi. Wieczne udawanie. Jednak mówi się: człowiek przystosuje się do wszystkiego. Nie robię przecież nic złego. Ona jest szczęśliwa żyjąc w niewiedzy, a ja, poza domem, mogę udawać, że jestem normalna. O ile siedemnastoletnia dziewczyna może być normalna.

Musze jednak przyznać, że pod jednym względem kocham obsesyjne zachowania moje matki. Dzięki temu nie musze jeździć do szkoły autobusem, bądź zawalać na piechotę. Nie posiadanie własnego samochodu jest według niej passe dlatego też zgodziła się na zakupienie mi pięknego Cadillaca Deville -  dla niej grat nadający się na złomowisko, dla mnie moje cudowne dziecko. Gdybym mogła, pewnie nigdy bym z niego nie wysiadała.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

319

26/03/2014 21:52:03

318

07/04/2013 14:30:42

317

28/12/2012 0:29:57

316

27/08/2012 3:14:14

315

07/06/2012 17:22:57

314

14/05/2012 13:23:53

313

01/11/2011 16:54:42

312

31/10/2011 19:13:30

Wszystkie wpisy