Photoblog.pl

Załóż konto

Welcome To My World Of Despair 

2019/07/28   

Everything is end. My new life.

« następne   poprzednie »
Everything is end. My new life.
Wiecie co jest śmieszne? To jak w poprzedniej notce pisałem o przyjaźni. Że przetrwa wszystko. Pisząc tą notkę już nie wiem czy płakać czy się śmiać kiedy wszystko jebło z głośnym hukiem o ziemię. Ból w sercu jest niepowtarzalnie wielki. Czuję jak zdarzenia z kilku chwil sprawiły że rozrywa się na kawałeczki. Nie rozumiem jak można być tak prymitywnym by najpierw słuchać, rozumieć a później iść i wszystko wygadywać do innych. Ale wiem jedno. Przestało mi zależeć, teraz jestem tylko ja. Idę do przodu i nie waham się już w niczym. Zmiana pracy? Jest! Zmiana znajomych? Pewnie ale bez zaufania. Siłownia? Jak najbardziej! Operacja? Już niedługo. Koniec stania w miejscu, porządkuję swoje życie na każdy możliwy sposób. Jeszcze nie wiem gdzie skończę, ale będę piąć się coraz wyżej na tej drabinie samodoskonalenia. Lekcje z przeszłości się przydały, możecie mi naskakać. Mimo rozczarowania cieszę się że oczy mam szeroko otwarte. Zatrzymuję tą karuzele spierdolenia. Każde kłamstwo wychodzi na światło dzienne. A Ja w końcu zaczynam być szczęśliwa. Kluczem jest nie polegać na nikim. Bo nawet przyjaciel potrafi wbić nóż w plecy.
Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika taiszo.

Najnowsze wpisy

Everything is end. My new life.

 

Wpis taiszo

 

I'm so fucking idiot

 

welcome to hell

 

Carpe diem

 

Vanitas vanitatum

 

Wpis taiszo

 

Anhedonia..

 

Wszystkie wpisy