z czynów na pozór niezrozumiałych wywiązała się tendencja, pewien schematyzm poczynań,
łatwo przechylić szalę, za poręcz w stronę szaleństwa wychylić tułów. nie tłumacząc zwierzęcych zachowań, zahamowań, słabym ogniwem jestem dziś w całości. fatalność sytuacji, z braku rozwiązań pośpieszne ucieczki, w tempie wariackim, na oślep. władczo zapragnęło wpływać na impulsy nerwowe. słodko-gorzka skrajność, świat mi wiruje, chciałam się schować. dobranoc.