Photoblog.pl

Załóż konto

Swoją drogą 

2020/02/02   

Odnalazłem swoje akumulatory

« następne   poprzednie »
Odnalazłem swoje akumulatory
Powiększenie

Czy wiecie, że dzisiejszą datę można przeczytać od końca do początku i wyjdzie taka sama jak od początku do końca? 20200202. Kolejna taka data dopiero za tysiąc lat. W piątek przyjechała do nas siostra z Puław, a w sobotę odwiedziłem Kasię i Wiktora, by ponownie spędzić z nimi weekend. Wziąłem ze sobą lutownicę, naprawiłem szczekający breloczek w kształcie psa, a Wiktor naprawił mój zepsuty telefon, ten, który na jesieni zalała woda podczas pechowego dyżuru. Telefon w końcu się włączył, ale nie działa w nim głośnik, dioda powiadomień oraz blutooth, ale przede wszystkim nie działa w nim moduł odpowiedzialny za łączność, co oznacza, że nie można ani dzwonić, ani wysyłać lub odbierać smsów. W zasadzie niewiele na tym telefonie można zrobić, ale mimo wszystko fajnie, że jednak udało się go włączyć. Jeszcze fajniejsze jest to, że dzisiaj odnalazłem swoje akumulatory do aparatów Canon. Okazało się, że jednak były w moim samochodzie, jednak nie wypadły na ulicę i nie trafiły do jakiegoś obcego człowieka. Wpadły niefartownie między fotel i drzwi, ukrywając się przed moim wzrokiem, mimo że przeszukiwałem samochód bardzo dokładnie z użyciem latarki. Dzisiaj po prostu pojawiły się w miejscu, w którym wcześniej ich nie dostrzegałem. Super, bardzo się cieszę, bo jednak są one bardzo wartościowe i niektórzy na Allegro sprzedają takie akumulatory po ponad 100 złotych za sztukę. Kasia przyniosła mi dziś szczęście! Wsiadałem z nią do samochodu, ponieważ dzisiaj odwiedziliśmy nasz dom w lesie. Wiktor spędzał dzień ze swoim tatą, natomiast Kasia przyjechała do Truskawia, gdzie poznała Tatę i starszą siostrę, którą następnie odwieźliśmy do Warszawy, na busa. Na koniec zjedliśmy jeszcze pyszne wrapy w Green-it, lokalu w przejściu podziemnym, z którego odbieram dostawy pracując w Wolt. Pojechałem jeszcze na jakąś godzinkę na Białołękę, posiedziałem z Kasią i Wiktorem w mieszkaniu, a teraz jestem już z powrotem w domu i piszę te słowa. Kiedyś w końcu się tam przeprowadzę, ale póki co nie minął nawet miesiąc naszej rzeczywistej znajomości. Minie za dwa dni. We wtorek znowu się spotykamy i tym razem poznam rodzinę Kasi, bo ma ona pewne sprawy do załatwienia w swoim dawnym domu.

9 komentarzy
xxxxxxxxxx - 04/02/2020 9:11:36 z telefonu komórkowego
Czyli ona będzie Ciebie utrzymywać? Gratulacje
shyne - 04/02/2020 10:46:03
Niekoniecznie, bo zarabiamy praktycznie tyle samo. :P Ja tak naprawdę też jestem bogaty dzięki pracy w Wolt.
xyz - 05/02/2020 12:04:06 z telefonu komórkowego
Michał jest bogaty wewnetrznie.

padholder  - 02/02/2020 23:16:00
fajnie że się znalazły :)
shyne - 04/02/2020 0:18:31
Znakomicie, że moje skarby się odnalazły. ;)
czytelnik - 04/02/2020 0:21:06
ILE!!!??
Ssss.., sttt, stooo złotych?! Luuudzieee!!!
Da się zrobić zamiennik, z ogniwami tej samej pojemności za 7/12 ceny z allego.
Naprawdę.

Co ty Michał mówiłeś w filmie? Że akumulator nieoryginalny kosztuje 20zł?
Kupiłeś? Próbowałeś?!
shyne - 04/02/2020 1:23:03
Tak, kiedyś kupiłem zamiennik za około 20 złotych i działał słabiej, krócej się na nim nagrywało, a także szybciej zdechł kompletnie i dzisiaj jest już bezużyteczny.

xxxxxxxxxx - 03/02/2020 23:43:51 z telefonu komórkowego
Dasz radę z pensji z Wolta utrzymać dziewczynę jej dziecko i mieszkanie?
shyne - 04/02/2020 0:17:59
Tak, bo ona jest bogata.

Najnowsze wpisy

Rowerzysta apokalipsy

22 godz. temu

Z Jackiem u Kasi i Wiktora

28/03/2020 20:30:50

Puszcza zamknięta

27/03/2020 19:08:57

Miłość w czasach koronawirusa

20/03/2020 12:06:59

Dzień kobiety

09/03/2020 8:06:12

Mój nowy komputer u Kasi

01/03/2020 20:51:05

W lutym nad morzem

27/02/2020 18:08:59

Działo się

22/02/2020 22:21:55

Wszystkie wpisy