fot. Iza Niezborała
zdjęcie z paru tygodni z wypadu z Izuuu do McDonalda. jeszcze trzy dni i wymarzone dwa tygodnie wolności. odłożenia na bok myśli o szkole i zajęciu się sobą.
problemy najbliższych są mocniejsze w bólu od prywatnych, ich cierpienie nie chwilowe zatracenie, lecz prawdziwe cierpienie jest jak kołek wbity w serce wampira. niedoczekanie szczęścia, rozpacz i użalanie się nad sobą są jedynym wyjściem i choć rzekomo druga osoba powinna powiedzieć "będzie dobrze" nikt nie wmówi mi, że w najbardziej skrajnej sytuacji można odnaleźć nadzieję na raz. jednak nadzieja w końcu nadejdzie, czeka na zwrot sytuacji i ucieka od powtórek, dajmy sobie czas, daj czas jemu, daj czas Tobie, przespać się z problemami i zapłakanymi policzkami i czekać, czekać mimo bólu, mimo garści wspomnień i uczuć kłębiących się w głowie na chwilę po momencie krzywdy.