Photoblog.pl

Załóż konto

.the.end.

Dodane 17 LUTEGO 2017 ze strony mobilnej
Wyświetleń: 222

Zaczarowana księżniczka mająca swój magiczny świat. Dniami przesiadywała w swojej komnacie, z lampką wina w ręku. Smakowała życia jak nieśmiertelniczka. Nie szukała swojego niby księcia z bajki. Nie potrzebowała takiej nieszczęśliwej miłości. Wolny czas spędzała przy stole pisząc nigdy nie wysłane listy. Czuła się wspaniale, żyła, nie wspominała wiele. Pewnego wieczoru usiadła w salonie na wygodnej królewskiej kanapie. Jej oczy były piękne, lecz zapełnione łzami. Rzęsy miała długie, lecz tusz spływał razem z każdą złą. Siedziała tak długo, że aż zmęczona zasnęła. Przebudziła się w środku nocy, cała zamarznięta. Księżyc lekko oświetlał pokój spod zasłon. Nie myślała, nie wspominała, po prostu chciała zapomnieć. Wzięła kubek z gorącą herbatą i usiadła przed lustrem, poprawiając makijaż. Cała drżała, smutne oczy miała. Szybko wstała i wyszła zatrzaskując za sobą drzwi. Zbiegła po schodach bardzo szybko, jakby się czegoś bała. Wybiegła tylnim wejściem na ulicę. W pewnym momencie zwolniła swoje tempo. Szła prosto wpatrzona w ziemię. Słychać było tylko stuk jej szpilek. Piękne, różowe, jej ulubione. Często je miała na nogach. Próbowała się uśmiechnąć, lecz już nie potrafiła. Zawsze była pozytywną istotą. Nigdy się nie poddawała. Lecz tej nocy coś ją zmieniło. Poszła na imprezę, zaprosił ją ziomek. W ślicznej sukience, była najpiękniejsza. Każdy chciał ją mieć, lecz ona nie chciała nikogo. Wypiła kieliszek, potem drugi, trzeci. Aż w końcu wzięło ją na odwagę. Wyszła na dach wieżowca. Krzyknęła do nieba, że bardzo go kocha i skoczyła...

Info

Użytkownik pamietniknarkomanki17
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.