Photoblog.pl

Załóż konto
Wyświetleń: 274

Moja Mavis (właściwie wołam na nią Mavi-baby, bo bardzo to lubi :) )

Domyślacie się kto tak wołał do kogo? Po kim moja kotka odziedziczyła

to imię?

Tak, po głównej bohaterce Hotelu Transylwania. Jej ojciec też wołał na nią

Mavi-baby.

 

Czasami budzisz się rano i nawet nie zdajesz sobie sprawy ile osób spotkasz

i jak bardzo będzie to wyjątkowy dzień. Wczoraj taki miałam.

Pierwszy dzień od dawien dawna, gdy miałam ochotę uśmiechać się prawie

cały czas. Mówią, żeby nie chwalić się szczęściem, ja chwalę się tym, że czułam

się niesamowicie dobrze.

Rano miałam spotkanie z terapeutką.Nie przerabiałyśmy przeszłości,

mówiłyśmy o teraźniejszych sprawach. Lubię tą kobietę i trochę żal, że znowu

trafiłam na moment, gdzie moja terapia urwie się dosyć szybko, bo przestaje

tu przyjmować od grudnia:/ To już 3 osoba, z którą zaczęłam pracę nad demonami

i znów słyszę, że będzie przerwana. Zaczyna to być uciążliwe i trudne.

Owszem ma zamiar przyjmować w Rzeszowie, ale jeśli nie na nfz to nie jestem

zmuszona zrezygnować, bo to nie jest coś na moją kieszeń.

Będzie ktoś nowy na jej miejsce i.. zaczynaj od nowa. 

Powiem szczerze te spotkania mi na serio pomagają. Czasem dołują, ale

widzę większy pozytywny wpływ na mnie. Bałam się tyle czasu w sklepie

przeprosić ludzi, żeby mnie przepuścili a teraz w ciągu tyg zrobiłam to aż 3x

i to w Biedronce, gdzie wydawało mi się najtrudniej.

Usłyszałam na koniec spotkania, że wyglądam przepięknie.

Po spotkaniu byłam w sklepie 2.99 po lampki do pokoju dziecka i spotkałam

swoją rehablitantkę na mieście. Usłyszałam, że pewnie przytyłam 5 kg.

(No w moich marzeniach)Aktualnie 11-12 kg na plusie.  Rehabilitantka uznała,

że wcale tego nie widać. Akturat kg poszły mi tam gdzie trzeba-w brzuch i nogi.

Cieszę się, że poszło w nogi, bo potrzebują podparcia i siły, aby unieść brzuch.

Znowu usłyszałam, że bardzo dobrze wyglądam.

Zaraz po tym spotkałam w drodze moją położną. Okazało się, że przenieśli ją

tu bliżej, ale dalej jestem u niej zapisana. Pogadałyśmy chwilę.Przy okazji

spytałam o takie  drobne rzeczy, które za mną chodziły.

No, ale najlepsze było na koniec. Spotkałam pana burmistrza w towarzystwie

mojego eks, który był "moją pierwszą miłością" . Burmistrz mnie zawołał i wypytywał

o to, co teraz piszę. Zapewnił, że gdy tylko skończe da mi dofinansowanie na wydanie!

OMG, kiedy to usłyszałam myślałam, że wybuchnę z radości.

W dodatku, że powiedział to w obecności osoby, która kiedyś patrzyła na mnie

po zerwaniu przez pryzmat luzera i wypisywała mi hejty przez nk. 

Wydawało się wtedy, że ja straciłam więcej jak się rozsypało, bo ludzie zaczęli trzymać

się ode mnie z daleka, mieszkałam sama, nie dostałam się do szkoły muzycznej,

przegrałam marzenia i jeszcze nie podeszłam w tamtym okresie do matury.

Dopiero po wydaniu ksiażki zaczął mnie widzieć, bo wcześniej traktował po drugim

rozstaniu jak powietrze.

Tak sobie nie raz myślałam, że przeszłosc przeszłością, ale ludzie nawet po zerwaniu

powinni umieć sie wobec siebie jakoś zachowywać. Mój drugi eks traktował mnie

jak znajomą, kupił ode mnie nawet książkę i takie coś rozumiem.

Po południem miałam spotkanie z ginekologiem i znowu dobre wiadomości;

po pierwsze potwierdził mi płeć- będzie chłopiec na pewno. Cieszę się, bo się jakoś

tak nastawiłam, chociaż zawsze chciałam mieć córkę.

Po drugie mam wzorowe wyniki. Po trzecie Młody już jest ułożony główką w dół.

Tyle, że waży sporo-prawie 3 kg! Za miesiąc przytył drugie tyle i boje się, żeby

do porodu nie przybyło go za dużo, bo pójdę na cesarkę a nie chce.

Dostałam skierowanie do szpitala. Jeśli dziecko będzie się zbyt słabo ruszać lub

będę mieć skurcze, co 15-20 min albo odejdą mi wody lub będę przypuszczać,

 że to, co odeszło to mogą być wody od razu mam jechać na szpital.

 Zapomniałam prosić o zdjęcie. Teraz żałuję. 

Jeśli wytrzyma do 14 czerwca to bedę mieć jeszcze jedną wizyte

i poproszę. Jesli nie zapomnę jak wczoraj. Termin jest na 20. No, ale skoro

powiedział, że daje mi termin na kolejną wizytę w razie, gdybym nie urodziła

to  mam jakieś dziwne odczucie, że lekarz widząc wagę dziecka dopuścił myśl,

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika mrsevelyncore.
xxtenshidarkxx Cesarka ughh, miałam znajomą co miała cesarkę ale nie pamietam właśnie co było przyczyna, że nie mogła urodzić naturalnie
18/05/2022 13:29:21
Photoblog.PRO mrsevelyncore Cesarkę można mieć też na życzenie. Ja nie chce, bo chce pokazać, że dam radę urodzić sn a po drugie po cesarce ciężej sie zebrać w sobie a ja chce być w ruchu. Nie potrafię odpuścić, zwłaszcza teraz. Dziecko będzie mnie potrzebowalo.
18/05/2022 17:14:07
xxtenshidarkxx No masz rację, jeszcze zanim się rana wygoi i nie wolno nadwyrężać żeby szwy nie pękły
18/05/2022 22:49:47
Photoblog.PRO northerka Można wybrać? Ja bym chyba wolała to przespać i obudzić się po ;d no i mam wadę wzroku to chyba bezpieczniej cesarka bo kiedyś okulistka siostrze mówiła że jak wysoka wada wzroku to mozna stracić wzrok podczas tego wysiłku bo coś w oku może pęknąć ale to może jak ktoś ma bardzo silną wadę wzroku ale tak mnie to przeraziło że chyba nie chciałabym naturalnie rodzić
18/05/2022 23:49:13
xxtenshidarkxx Hahah to ten Twój eks musiał mieć mine jak burmistrz Ci zaoferował, że dofinansuje, uśmiałam się trochę hahah :)
To już Ci został miesiąc i 2 dni do porodu :3
18/05/2022 13:28:41
Photoblog.PRO mrsevelyncore Być może mniej. No a jak mnie to rozbawiło na cały dzień to sobie nie zdajesz sprawy. Każda osoba przesladowana, hejtowana i ponizana przez kogoś powinna coś takiego w nagrodę przeżyć.
18/05/2022 17:15:38
xxtenshidarkxx Oj taaak hahah, to piękne na prawde musiało być! Cóż ja udzieliłam wywiadu na temat moich ruchomych obrazków ale niestety szkoda, że moi prześladowcy nie mogą tego zobaczyć, nie jest to takie popularne jak pisanie książek co prawda choć 10 lat w takiej jakby "grafice" siedzę ale zapewne jakby ktoś z moich znajomych trafił to pewnie niektórych by szlag trafił xD
18/05/2022 22:52:33

Facebook fanpage