photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 9 LIPCA 2024

Pumped up kicks.

https://www.youtube.com/watch?v=SDTZ7iX4vTQ

All the other kids with the pumped up kicks

You better run, better run outrun my gun
All the other kids with the pumped up kicks
You better run, better run faster than my bullet"

 

Na odwrocie zdjęcia : 22.07.2005.

Miałem zatem 9 lat.

Moje dzieciństwo było bardzo trudne, ale także piękne. 

Byłem jednak zawsze w tyle, jeżeli chodzi o rozwój fizyczny. NIe wiem dlaczego, tak się zdarza na tym świecie i nie ma na to wyjaśnienia.

Zawsze najmniejszy, zawsze najszczuplejszy. Byłem za to bardzo charyzmatyczny i waleczny. Jako dziecko, wierzyłem w siebie i nie poddawałem się.

Musiałem jednak sporo się nacierpieć z powodu mojej postury. Wiele osób zmaga się z otyłością, z tym, że mają zbyt wielką tuszę, ja zawsze miałem za małą.

W wieku 12 lat, mierzyłem 150 cm wzrostu i ważyłem 46 kg....

-" Ej, może zacznij pić mleko, co ? "

-" Włóż sobie cegłę do plecaka, bo wiatr cię porwie "

-" Zobacz jak Ty wyglądasz, może powinieneś chodzić o 3 klasy wstecz ? "

- " Co za chuchro "

- " Wyglądasz jak patyk, zacznij jeść "

-" Czemu Ty jesteś taki mały  chudy ? Wyglądasz jak szkielet... "

- "Zobacz na X, on wygląda jak mężczyzna, nie to co Ty "

-" Sorry, nic z tego nie będzie, nie może być tak w związku, że dziewczyna jest wyższa od chłopaka "...

Tak wyglądała moja wczesna młodość i dorastanie.  Wycofałem się, Zacząłem spędzać czas w samotności i wąskim gronie kolegów.

Bolało, bardzo bolało. Uciekałem w gry, długie samotne spacery, muzykę, cokolwiek. Ale nigdy się nie poddałem.

Dziś nie jest źle. 182 cm wzrostu, 84 kg na liczniku. Znam swój cel, mam osobowość, wiem czego chcę. Oczywiście, czasami jestem słaby, łamię się, płaczę, poddaję, ale na chwilę.

Później wstaję i walczę dalej. Dojrzałem, dorosłem, późno. Nie byłem w stanie uniknąć tylu obelg, upokorzeń, odrzuceń i krzywd, których doznałem z powodu swojego wzrostu, wagi i wyglądu. Wszystko da się jednak naprawić i odbudować. Kompleksy i problemy zostają, to oczywiste, ale z odpowiednią motywacją i świadomością, niemal ze wszystkim da się wygrać, choć droga jest kręta, długa i pełna cierni.

Tego właśnie życzę wszystkim czytającym. Nie poddawania się, mino upadków i potknięć, mimo krytyki, nieprzychychylnych opinii i komentarzy innych. Mimo wytykania palcami, wytrwałości  oraz determinacji w dążeniach do celu. NIe jest wstydem upaść. Wstydem jest upaść i trwać bez końca na dnie, nie robiąc nic, aby polepszyc swój los.

Należy wstać z kolan, otrzepać kurz i iść dalej.

 

 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika matt9.