photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 21 LUTEGO 2024

Nie wiem nawet za bardzo, jak zacząć ten wpis..

To chyba próba wyrażenia tęsknoty, którą od prawie 5 lat noszę w sercu, której nie umiem nawet dobrze wyrazić słowami.

Tak często o Tobie myślę, tak często zastanawiam się, o czym byśmy rozmawiali, gdybyś nadal tu była. Miałbym Ci tyle do opowiedzenia, tyle się w moim życiu zmieniło i dzieje...

Ty pewnie dałabyś mi ciepłej herbaty oraz ciastka, tak jak zawsze i słuchała jakby poza nami nie istniał świat dookoła i jak zawsze się martwiła.

Moja babcia, to była kobieta ogień. Jeżeli mam być szczery.. Dziadka kocham bardzo, ale ją kochałem nawet bardziej.

Ile ja otrzymałem w życiu od niej szczęścia i pomocy,  nie mieści mi się w głowie, kiedy dziś o tym myślę.

Trochę nerwowa, ale bardzo żwawa i pełna życia... Wszędzie było jej pełno, wszyscy wokół niej się zbierali, wszystko organizowała i planowała.

Dziadek w sumie słuchał i wykonywał, ale mu to pasowało haha.. :)

Każdy przyjazd do niej, każdy pobyt, wszystko co pamiętam noszę w sercu do dziś. Od niej nie doznałem nigdy nawet najmniejszej krzywdy, a jak coś nabroiłem, to gniewała się może kilka minut. Każde święta, urodziny, Ty babciu, zawsze byłaś duszą towarzystwa, uwielbiałem Twój uśmiech. Kiedy Ty się śmiałaś, za chwilę śmiali się wszyscy.

Zawsze rozśmieszało mnie, kiedy dziadka nazywałaś " swoim łysakiem ", głaskałaś go po głowie i żartowałaś, że się świeci, a jego również bardzo to bawiło :)..

Często wszędzie jeździliście razem, niemal wszystko robiliście razem.

Okres kiedy Ty jeszcze żyłaś, zaliczam do najszczęśliwszego etapu w moim życiu.

Niestety, odkąd po 50 roku życia zachorowałaś na raka, Twoje życie zmieniło się diametralnie. Ciągłe leczenie, jeżdzenie do lekarzy, nieustanny ból.

Do dziś rozważam, jakim cudem, przy takim cierpieniu i tak non stop byłaś radosna. Zdarzały Ci się chwile słabości, ale nienadługo.

Ostatnie lata Twojego życia.. Tak ciężko się na to patrzyło. Kiedy ta cudowna kobieta, dosłownie znikała w oczach. Nigdy nie zapomnę, jak okazało się, że masz guza w głowie.

Zaczęłaś tracić koordynację ruchową, zapominałaś zdań i słów. Płakałaś, mówiłaś że głupiejesz, że już nie dasz rady. Okropnie się na to patrzyło, wiedząc, że nie można Ci pomóc.

Pamiętam jak dziś, kiedy zadzwoniła mama, zapłakana, dławiąca się łzami, że umarłaś w szpitalu. Nigdy nie byłem w takim szoku. Pamiętam, że wtedy dopiero uczyłem się pracy w spedycji i wysłałem jakiś transport, w kompletnie innym kierunku Europy, nie wiedziałem co robię, nie wiedziałem co się dookoła dzieje. Czekałem tylko, żeby wrócić do domu i zobaczyć Cię po raz ostatni w kaplicy. Nie zapomnę płaczu wszystkich, nie zapomnę dziadka, który nie chciał odejść od Twojej trumny na pogrzebie i pytał się, trzęsąc się i zachodząc łzami :

" Jak ma mam ją tu zostawić ? ". Nie zapomnę, jak mama i Wujek odciągali go od niej. Po Twojej śmierci, dziadek postarzał się na twarzy o kilka lat, nie żartuję. A ja stałem z kuzynem obok, trzymając się ramię w ramię i patrzyliśmy... i płakaliśmy i... nie mogliśmy nic zrobić. To była pierwsza śmierć osoby, którą kochałem do granic możliwości. Czasami rodzina pyta mnie, czy wrócę na " Wszystkich Świętych ", żeby zapalić znicz na grobie. Nie wiedzą tego, ale dla mnie to święto na jej grobie jest często. Nie zapominam o odwiedzinach. Tęsknię.

Ile bym dał, żebyś popatrzyła na mnie jeszcze ten jeden raz, z tą radością i miłością w oczach. Ty zawsze na mnie czekałaś. U Ciebie zawsze mogłem schronić się przed potworem.

Mam nadzieję, że czekasz na mnie nadal.

Komentarze

Photoblog.PRO rela12 mało znam młodych ludzi którzy tak bardzo kochają dziadków czy też rodziców ,piękny wpis
10/03/2024 1:23:11
Photoblog.PRO matt9 Pozdrawiam Panią ;)
10/03/2024 14:18:09
Photoblog.PRO anngod1421 Nie wiem co napisać.. czuję coś dziwnego, tak jakbyś opisał moją babcię, zalałam się łzami, współczuję z całego serca tej tęsknoty :(
21/02/2024 14:48:00
Photoblog.PRO matt9 Dziękuję.
21/02/2024 17:13:34
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika matt9.