Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 5 SIERPNIA 2022 ze strony mobilnej
Wyświetleń: 111
Nie wiem czy jestem bardziej wkurwiona czy smutna, gdzieś na pograniczu. Na pewno rozczarowana i nawet nie mogę siebie winić. Nie wiedziałam jak to będzie.
3 lata mieszkania w UK i pierwszy raz z przyczyn niezależnych ode mnie, musiałam starać się o Universal Credit. Nie chcę się zapożyczać u nikogo, to dla mnie ujma na honorze, a place podatki w tym kraju odkąd zapierdalam żeby wszyscy mieli co żreć i co kupić ze sklepowych półek. Liczyłam że uda mi się dostać chociaż dwieście funtów ten raz w miesiącu, dałoby mi to komfort psychiczny i spokój...ale gdzieee taaaaam. Tyle zachodu żeby dostać śmieszne 100 funtów. Nie wiem za co ja przeżyję w tym miesiącu. Z pracy dostaję 90 tygodniowo i to wszystko leci na opłatę za pokój.
Pierwszy raz jestem w stanie powiedzieć z ręką na sercu że nienawidzę Szkocji. Nienawidzę wszystkich tych pojebów nie pracujących i dostawających benefity bo kurwa chleją i ćpają, a ja zapierdalam za nich i kiedy naprawdę potrzebuje gotówki to dostane takie grosiki. Śmiech na sali. Nie no, przecież nic z tym nie zrobię. Tak samo jak nie zrobię ze strachem który zaczął mi od nowa towarzyszyć. Myśli co będzie dalej ?
Muszę wrócić do pracy jak najszybciej a przede mną dopiero rehabilitacja która nie wiem jak długo potrwa zanim będę się czuła pewnie na tyle by chodzić przez 8 godzin dziennie. Nie wiem jak to będzie...ile to zajmie. Czuję się dzisiaj sama ale chyba też chcę się izolować od wszystkich. Chłopak trochę też mnie zawiódł, chlapnie zawsze coś i nie pomyśli a ja nie mam siły tłumaczyć że zabolało. Nie pisze do żadnej z sióstr bo jedna ma wyjebane a druga i tak nie zrozumie, ma swoje problemy. Ja tak rzadko czuję radość ostatnio i taki wiecie, spokój ducha po prostu. Co za ironia wyjechać z Polski żeby lepiej żyć i coś osiągnąć a tutaj nic mi nie wychodzi. Jak nie problemy ze zdrowiem ogólnie to kurwa wypadek. Dochodzi do tego też obawy jak to będzie w ogóle jak wrócę. Czy nie będę się bała tego jebanego paleciaka dotknąć, jak tak będzie, będę musiała się zwolnić a to naprawdę dobrze płatna robotą, nigdzie takiej sumy nie będę zarabiać. Bariera językowa leży w mojej głowie bo o ile język naprawdę dobrze znam i potrafię się komunikować bez większego problemu, tak akcent wciąż mnie paraliżuje. Boję się miejsc w których miałabym kontakt z klientem, w dodatku roszczeniowym.
I ostatni, największy mój demon...to to że nigdy nie będę już sprawna jak byłam. I pewnie nikt z Was tego nie zrozumie, bo przecież nie trenuje sportu, nie jestem tancerką, nie muszę ale...ja zawsze dużo się ruszałam, byłam skoczna i zwinna, szybka, to dawało mi poczucie że w czymś jestem dobra. A taniec w domu jak nikt nie patrzył, dostarczał mi endorfin i pewności siebie. Boję się że to stracę i będę jak taka sztywna tyczką.

Nie wiem co zrobilam w swoim poprzednim życiu że teraz jest tak chujowo i nie wiadomo czy nie będzie gorzej ale przepraszam.
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika marudnik.
Photoblog.PRO tasteofinnocence A rozważałaś zamieszkać ze swoim partnerem? Myślę, że ponad rok to dobry termin
06/08/2022 11:46:13
marudnik Tak, myśleliśmy o tym. Na razie plany zostały odłożone że względu na moje braki finansowe. Nie chciałabym by o mieszkanie zadbał tylko on sam ale my razem, też chcę mieć swoi wkład od początku.
06/08/2022 15:30:54
padholder chwali się taka postawa, ale chyba nie jest to konieczne. Wiem, że kobiety chcą być silne, piękne i niezależne, ale wtedy po co im facet ? Jeśli tylko ma poukładane w głowie i kocha to sam powinien to zaproponować. Przecież nie ma nic piękniejszego jak zamieszkać z ukochaną osobą. A że chwilowo na jego barkach będzie spoczywać utrzymanie to powinno mu przysparzać dumy że może swoją kobietą się zaopiekować tak aby się czuła bezpiecznie :)
06/08/2022 16:41:02
marudnik Hm, nie chodzi tu o brak ciepłych uczuć na tyle by samemu wychodzić z inicjatywą wspólnego zamieszkania na teraz zaraz.
Myśleliśmy o tym i myślimy dalej a raczej planujemy co będzie potrzebne i za czym powinniśmy się rozglądać. Chodzi o to że jesteśmy jeszcze na tak wczesnym etapie związku że obydwoje cenimy sobie swoją przestrzeń i mieszkanie osobno jest spoko. Dzieje się tak dlatego bo chcemy by nam wyszło, myślimy poważnie o sobie dlatego niczego nie przyspieszamy, na wszystko przyjdzie czas. Czasem miłość nie wystarcza by zwiazek przetrwał, należy ciągle pracować i tworzyć drużynę a zamieszkując razem bo nie możemy bez siebie żyć jest moim zdaniem odrobinę niedojrzałe. W tym momencie nie jest nam to na rękę z wielu powodów ale jesteśmy na dobrej drodze tak czy siak.
09/08/2022 3:10:00
leman99 Raz wiedzie się lepiej, raz gorzej w życiu, bądź silna i los się odmieni ;)
06/08/2022 14:55:38
marudnik ...będę!
06/08/2022 15:31:08