Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 23 godz. temu ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 46

Zabawne jak w ciągu 3 dni całe Twoje życie może się rozjebać na drobne.

Mówi się, że kiedy tracisz nadzieję na poprawę, dostajesz szansę od losu. Zatem, gdzie jest moja szansa?

NIE CHCE WRACAĆ!!!!!! NIE MAM DO CZEGO!!!!

Nienawidzę swojego życia. NIC MI NIE WYCHODZI, nie wiem już do jasnej cholery, jakie decyzje podejmować. Czuję się nienawidzona przez własnych domowników...i to uczucie wcale nie jest złudne.

Jestem zmęczona. Zmęczona niepowodzeniami, braniem winy na siebie, nienawiścią do siebie samej. Nie wiem czy balansuje na granicy depresji, w końcu to poważna choroba a nie byle jakie pierdolenie, ale znikąd pomocy, normalnego wyjścia.

Nic nie osiągnęłam. Jestem nikim..jebanym zerem. I aż słyszę radość wszystkich nieprzychylnych osób że jestem takim jebanym przegrywem.

Ciagle, całe swoje życie słyszę jaka jestem najgorsza. I to jest prawda. Jestem najgorsza.

Nie chce niczyjego współczucia.

Chcę odwagi żeby skończyć ze sobą bo nawet do tego tchórzę bo jestem słaba. Beznadziejna.

 

Nie mam domu.

Jestem sama.

Nikt mnie nie chce.

Na nikim nie mogę i nie chcę polegać.

 

Mam tyle lat i nic nie osiągnęłam...

 

 

Może lepiej było dać zalać sobie formę jakiemuś pierwszemu lepszemu z brzegu pizdusiowi, złapać go na bachora jak większość moich koleżanek i czerpać benefity z państwa do końca usranego życia zamiast chcieć czegoś więcej od życia.

Haha

Czegoś więcej? TY, LILA, CHCIAŁAŚ CZEGOŚ WIĘCEJ?!

Nie zasługujesz.

JESTEŚ ŚMIECIEM.

Inni lepiej potrafią pokierować swoim życiem od Ciebie. Zawsze tak było.

 

 

Po co to piszę?

Bo mam dość.

Nie widzę totalnie sensu...w tym że oddycham. Mam wrażenie od lat jakby to, że żyje to był jeden wielki błąd, jakby to ktoś inny powinien być na moim miejscu, że ja trwonię te lata, zabrałam je komuś.

To nie ma sensu. Po prostu nie ma sensu.

Mi się wydawało że jestem silna bo nie wpadłam w żaden nałóg, nie stoczyłam się. Czułam się lepsza. A tymczasem...nie jestem w niczym lepsza.

Te wszystkie sny były tylko pragnieniami nie przesłankami. Żadna kurwa podświadomość tutaj nie brała udziału, intuicja...w którą tak bardzo chciałam wierzyć, nie istnieje. Mam skończyć jako nikt, bez pieniędzy, bez bliskich, bez miłości, nie zaznawszy uczucia spełnionego marzenia.

Jestem przegrana.

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika marudnik.