dawno tutaj nie pisałam to wkońcu napiszę ;p
Dzień spędzony z panną M.
poszłyśmy ... ehee .. w długą ;p masakra ;p . !
foooty . oczywiście jak to zawsze panna M. musiała coś odwalić ;p . ;] przecież inaczej by sie nie odbyła wyprawa . ;)
pootem ... hmm co??
Julka ( Marleny siostrzyczka kochana i jedyna ) musiała nam plany pokrzyżować ... ;( ale to nic. yhyy .. odbiłyśmy następnego dnia .. ehee
..
dobra ja zwijam film oglądać paaaaaaaa;P
dlaczego ty jesteś taki ... ?! no wiesz jaki ;))