Photoblog.pl

Załóż konto

 

2020/02/28   

 

« następne   poprzednie »

To jest jeden z tych momentów, 

które pokazują, że generalnie przegrywam.

Kiedy siedząc ze znajomymi w barze

wstaję nagle i mówię, że wychodzę 

do kobiety. Pytam też gdzie jest apteka,

więc mi ją wskazują i kiwają ze zrozumieniem.

 

Wybiegam w deszcz, by nawet będąc obok

nie docierać do niej, ale pogłębiać się, 

pilnować oddechu, nie kontrolować dotyku,

słuchać, nie spać .

***

Może tak się stać,

że rzeczywistość zegnie się jak obce sobie ciała,

gdy ja będę się zastanawiać nad każdym słowem,

obracać je w palcach aż przebrzmi 

(chociaż ostatnio udaję, że nie słyszę, nie kojarzę).

Ona stanie się źródłem, wodopojem dla zwierząt, 

które zadeptują moje ślady przechodząc

falami przeczuć.

 

Nie wiem co na to powiedzieć,

ale napisałem wiele wierszy. 

Słowa to zawsze za mało 

było i nic nie minęło.

 

W końcu strawi mnie

lęk, niepewność,

bezsilność, 

czas.

 

https://www.youtube.com/watch?v=Y41Qlu6W0Oo

 

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis jeremfm

 

Wpis jeremfm

 

Wpis jeremfm

 

Wpis jeremfm

 

5
Luna Vivienne

 

Wpis jeremfm

 

Wpis jeremfm

 

Wpis jeremfm

 

Wszystkie wpisy