Żałuję że nie zaczekałam do zimy z wyjazdem na Teneryfe. Teraz jesień wyziębia tyłek i marzy mi się wskoczyć jeszcze chociaż raz do oceanu i wylegiwać się na dzikiej plaży.
W grudniu na bank znowu gdzieś wyskoczę, chociaż jeszcze nie minął mi szok i strach do latania. Na szczęście lubię się zmuszać do rzeczy których się boję. Samolot to nie pobieranie krwii- nie mogę się w trakcie rozmyślić xD
A właśnie! Czy ktoś z zaglądających tu ma może znajomości w urzędzie paszportowym? Od prawie roku próbuje się dostać ale bez skutku. Próbuję w Wawie i Trójmieście ale jeśli będzie trzeba mogę dojechać gdziekolwiek (: