Photoblog.pl

Załóż konto

Failure

Dodane 1 PAźDZIERNIKA 2022
Wyświetleń: 127

 

 

No i znowu po 10latach zaczęłam się ciąć. Wszystko się ze sobą zbiega, rozcznica próby samobójczej, rozpadający się związek, brak perspektyw związanych z karierą w najbliższym czasie, widmo recesji, dajcie mi tego więcej. 

 

Tłumię tą całą złość w sobie i jest to dla mnie jedyne wyjście, z nim już nie mogę rozmawiać, zresztą jemu też się odkleja(nerwica), tylko objawy ma bardziej psychosomatyczne, a u mnie wszystko w głowie siedzi, nie mam ataków paniki ani nic, jedynie czuję zniechęcenie do tego wszystkiego. I jeszcze na mnie się złości, że idę do tej jebanej pracy jak na ścięcie. A jak mam się czuć, gdy całe życie byłam przekonana, że po skonczeniu odpowiedniej edukacji osiągnę sukces zawodowy, a nie będę wykonywać na drugim końcu świata pracę grubo poniżej moich kwalifikacji?! To mnie boli. Moje ego ubolewa. Moje ego nie może się z tym pogodzić, że wykonuję jakąś gównorobotę w customer service, gdzie w Pl no jednak były jakieś perspektywy. Co prawda ta moja praca w Pl to też był taki entry level, ale pewnie po paru latach i kilku zmianach firm już bym lepsze pieniądze zarabiała jak na Pl warunki. To też nie było miejsce, w którym chciałam długo zostać. 

 

I jeszcze ma do mnie pretensje, że nie pracuję na pełen etat. Potrzebuję czasu, żeby się uczyć, żeby nie zostać w tej zapyziałej dziurze na zawsze. Ja nie mam problemu z pracowaniem ogólnie, jeśli by to było zajęcie, które mi się podoba i nie wymaga kontaktu codziennego z klientami, tylko z liczbami, danymi. Ja mam umysł ścisły, analityczny, ja nie mam umiejętności miękkich, nie umiem prowadzić small-talku, zwłaszcza po angielsku. Po prostu dajcie mi komputer i zadanie i ja je zrobię. W ciszy, w spokoju. Bo to moje miejsce pracy też jest dosyć głośne i chaotyczne. I łeb mi pęka gdy stamtąd wracam. Ta robota sprawia, że mam ochotę zrobić magika albo wrócić do Polski serio. 

 

Ale z drugiej strony Polska: inflacja, kryzys energetyczny. Pewnie nawet nie byłoby mnie stać, żeby samodzielnie wynająć kawalerkę w dużym mieście (na zadupiu, z którego pochodzę nie ma żadnych prespektyw zawodowych). A znowu kisić się w jednym mieszkaniu z obcymi ludźmi. Nawet mając własny pokój, jest to cholenie uciążliwe. Przerabiałam to przez 5lat. Ile nieprzespanych nocy przez imprezujące idiotki współlokatorki. I ja nie mam nic przeciwko imprezom czy używkom. Śmiało, go for it. Tylko dopóki nie zaklócasz innym spokoju. Imprezuj sobie na mieście, na akademiku, nie wiem, I don't care, tylko nie tu. 

 

Plus musiałam się ukarać za przekraczanie mojego 1200 limitu kalorycznego, w pracy nic nie jem, bo nie potrafię jeść przy ludziach, a potem po całym dniu głodzenia się lodówka nie ma końca. Dlatego lepiej było mieć pracę bez kontaktu z ludźmi(klientami) gdzie na spokojnie sobie mogłeś jeść kiedy chciałeś. 

 

Jeszcze na dodatek wracają mi te problemy z trzustką, cały dzień się głodzę i tylko piję kawę, a później mnie brzuch boli. Już nawet nie mogę się normalnie pogłodzić, bo organizm się buntuje. I alkohol nie kopie już tak jak kiedyś, nie wiem, wszystko już nie daje tyle radości, co kilka lat temu. Już mi to wszystko zbrzydło. Spowszedniało. 

 

 

padholder 1. Nie wracaj, 2. Podnoś kwalifikacje jak możesz, 3. Stale poprawiaj swój angielski, 4. Nie głodź się,
5. Systematycznie zwiększaj limit kalorii np.+50 co tydzień ( ciało Ci podziękuję.) 6. Próbuj w pracy choćby przekąsić, baton, owoc, serek, jogurt, marchewkę choćby jedną rzecz na zmianę 7. i zacznij kochać siebie.
01/10/2022 9:36:46
favouritenightmare Czemu tak silnie przeciwko jesteś przeciwko powrotowi do Pl? Bo już widzę że to drugi tego typu komentarz. Co do limitu kcal to ja obecnie jem albo 500 na dzień albo 2000 także ciężko jest mi to jakoś wypośrodkować obecnie. Hmm co do angielskiego to moja fobia społeczna nie pomaga, bo gdy rozmawiam z kimś mi znanym(np. współpracownik), moja wymowa jest lepsza, a przy obcych kaleczę strasznie(i akcent, i gramatyka, bo się stresuję).
06/10/2022 4:54:57
padholder bo w tym kraju nie czeka młodych nic dobrego, musi nastąpić zmiana pokoleniowa w sferach rządzących
10/10/2022 19:48:35