Photoblog.pl

Załóż konto

Budzi się świt nade mną 

2020/12/27   

Podsumowanie 2O2O

« następne   poprzednie »
Podsumowanie 2O2O

To już jest chyba taka moja tradycja - podsumowanie roku na blogu, mimo, że nie wchodzę tu cały rok. Ale ja naprawdę... lubię (tutaj) wracać :))

Jest tu ktoś jeszcze ze mną? :)

 

Treściwe podsumowanie 2020:

Ogólnie mówiąc był to rok baaaardzo emocjonalny i przepłakany rok (w pozytywnym znaczeniu) :D

 

Zdj. nr 1 - Zaręczyny, które początkowo miały mieć miejsce na szczycie Beskidu Żywieckiego - Pilsko, ale na Jego pytanie "A co, gdybym się teraz oświadczył?" odpowiedziałam "Tutaj? Przestań... zobacz jak ja wyglądam!" (Lało jak z cebra). Trochę szkoda, że tej spontaniczności wtedy zabrakło.

 

Zdj. nr 2 - Powiększenie naszej psiej rodzinki. To było z pewnością najbardziej zaskakujące wydarzenie tego roku. Weterynarka stwierdziła ciążę urojoną, po czym za pare tygodni na świat przyszło 5 szczeniaczków. Czas ten był wyjątkowy i trochę czuliśmy się jak świeżo upieczeni rodzice (nieprzespane noce, sprzątanie odchodów itd.), ale drugi raz nie chciałabym tego przeżyć. ;p

 

Zdj. nr 3 - Z moją ukochaną (nie rodzoną) Siostrą. Wypad nad morze z okazji 10-lecia znajomości. Było babsko i pijacko. Łzy ze śmiechu. I zrobię wszystko, by takich wypadów było więcej - nie tylko z okazji okrągłych rocznic :))

 

Zdj. nr 4 - Obrona pracy magisterskiej. Po wielu przebojach i fali nieporozumień z moim promotorem, koniec końców spotkaliśmy się na tej samej drodze. I dziękuję Bogu, że mam już to za sobą, mimo, że był to wyjątkowy czas - pełen wyzwań, porażek i sukcesów.

 

Zdj. nr 5 - Przedziecinny tort z okazji obrony (chyba wcześniej nikt poza goścmi go nie widział). Nie sądziłam, że sprawi tyle śmiechu mnie i moim najbliższym. Realizacja projektu daleka od oczekiwań. Ktoś podsumował, że to idealny tort na zakończenie zerówki. True story.

 

Zdj. nr 6 - Dwudzieste SIÓDME (!!!) Urodziny. Ale trochę boli mnie ta liczba... Nie mniej jednak był to słodki czas w doborowym towarzystwie.

 

Zdj. nr 7Sentymentalne zdjęcie z moim zerówkowym wychowankiem. To zdjęcie też musiało się pojawić w tym kolażu, bo całe te wydarzenie wywołało u mnie falę emocji. Tak wiem, wiem, niektórzy nie mogą już słuchać... :D Trochę się obawiałam reakcji rodziców na myśl o "nauczycielce wariatce" :)) A teraz marzę o tym, by otaczali nas - Nauczycieli sami tacy Rodzice - wdzięczni i bezproblemowi, z radością do życia i nietuzinkowym "systemem" wychowania.

 

Zdj. nr 8 - moje ukochane NaSzlaki, z którymi mam nadzieję jeszcze nieraz staniemy na scenie...

 

Zdj. nr 9 - PARAPETÓWKA i chyba jedna z największych zmian ubiegłych lat. Choć jeszcze nie jest idealnie, to przebrnęliśmy przez mieszkanie w totalnej ruinie pośród surowych ścian. Oficjalnie jesteśmy "na swoim" :))

 

Czego życzę sobie i Wam na przyszły rok? Realizacji planów, które nie doszły do skutku z powodu COVIDU. W naszym przypadku jest to podróż do Egiptu. Trzymajcie się w zdrowiu i spełniajcie swoje MARZENIA! :))) Miejcie u swego boku dobrych ludzi.... <3

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Podsumowanie 2O2O

 

Wpis bardzoniebanalnie

 

Podsumowanie 2O18

 

Wpis bardzoniebanalnie

 

Wpis bardzoniebanalnie

 

Miłość to za mało...

 

Wpis bardzoniebanalnie

 

Wpis bardzoniebanalnie

 

Wszystkie wpisy