Kawałek z życia boli bardziej niż jego całość... Zawołać o pomoc okazuje się czymś za mało... Nie wystarczy podać mi reki na zakręcie.. Gubię się gdy mam przed sobą tą ciemną przestrzeń... Idąc przed siebie, próbując zapomnieć..
Potykam się o fakty i o miliony tych wspomnień. Pytam się siebie, jak długo wytrzymam...???
Bo tracę już grunt, nie mam się czego przytrzymać. Zdana na siebie, próbuję z tym walczyć... I dopisać znów marny scenariusza ciąg dalszy...
Nie wiem jak długo mam biec przed siebie szukając szczęścia w ciemność i objęciach, idąc przed siebie, ciemna ulicą... Znów płyną łzy bo wiem, że to droga do donikąd... Wołam o pomoc, lecz nikt nie słyszy...
To na co mogę liczyć to jedynie odpowiedz ciszy I nienawidzę słów: ''będzie dobrze...''
Inni użytkownicy: karolinapiwkokacyczeklexiorliluux3haowsidzidzi99nicoleee222xpaczeolihebygunmagda2025ai
Inni zdjęcia: W ciepły dzień elmarWakacyjne dziewczyny bluebird11Ja nacka89cwaKanna....:) halinam"Hej, idę w las." ezekh114Coś krótki. ezekh114Brak zdjęć patusiax395Kocio kerisJeep ? ezekh114Casus tęczy ? ezekh114