Photoblog.pl

Załóż konto

przesyłajcie opowiadania !:) 

2012/08/31   

 

« następne   poprzednie »

od dziewczynaburzy cz. IV (ostatnia) 

- Nigdy nie byłem taki szczęśliwy  mówił Franciszek.
- Ja też  Anna położyła dłoń na swoim brzuchu.
- To będzie dziewczynka& 
- Chłopiec!
- Dziewczynka!
- Chłopiec! 
- No dobrze, na dziewczynkę mamy jeszcze czas. Jesteśmy dopiero w dwudziestym siódmym roku życia. Wszystko przed nami.
Pocałowali się. 
Nigdy już nie zobaczyłem Anny. Następnego razu Franciszek wrócił sam. Miał przerzedzone włosy, zapadnięte policzki. Był zgarbiony, a jego oczy były bezdenną studnią. Uśmiechał się tylko do małego człowieka, który był z nim. Trzymał go za rękę.
- Tutaj, Janku, przychodziliśmy z mamą, gdy byliśmy tacy mali, jak ty.
- Naprawdę?
Mały człowiek, rozglądał się wokoło, szeroko otwartymi oczami.
- Chciałbym, żeby tu była.
- Ja też, synu. Ja też.
Zrozumiałem, że Anna nie żyje. Wiecie, moi drodzy, człowieka łatwo uszkodzić. Jego kora nie jest tak silna jak nasza, a i jego korzenie, nie są wbudowane w ziemię. 
Od tej pory, Franciszek zawsze przychodził z Jankiem. Rozmawiali o Annie, o tym jaka była, i o tym, jak bardzo go kochała, gdy był jeszcze w brzuchu& Czyli w pniu człowieka. Czasem nawet płakali, tuląc się do siebie. Z rzadka się śmiali, wtedy, gdy Janek, opowiadał o swojej szkole.
Pewnego dnia Franciszek przyszedł sam. Był posępny, milczący. Usiadł przy moim pniu i powiedział, sam do siebie:
- Anno, pilnuj naszego syna. Nie chcę, by spotkało go coś złego. Oboje nie chcemy. Tak daleko wyjechał& Sam. Pilnuj go, ukochana. 
Wiatr, jakby na odpowiedź, przeleciał przez moje gałęzie i zaszemrał moimi liśćmi. 
Od tej pory przychodził codziennie, coraz starszy, coraz bardziej pomarszczony, coraz bardziej zgarbiony. Miał bielutkie włosy, zapadnięte głęboko policzki. Ale to był Franciszek, ten sam, którego znałem od małego człowieka. Wciąż ten sam, mimo, że bez Anny& Widzicie, moi drodzy, człowiek to dziwne stworzenie. Możesz je ranić, na tysiąc sposobów, a on zawsze znajdzie sposób, żeby wyjść cało ze zmartwień i kłopotów. Jednak zostawia to w jego duszy liczne ślady, które kształtują jego dalsze życie. Najczęściej, taki ślad, zostawia drugi człowiek. I to u ludzi jest miłość. 

przysyłajcie opowiadania  na PM!! lub na [email protected] Bardzoo proszę!na pewno się przydadza ! Liczę na Was!! :)

dodawajcie do znajomych, klikajcie fajne, komentujcie ;d

4 komentarze
gosc - 04/10/2013 23:11:55 z telefonu komórkowego
Siemanko zyciowehistorie, zapraszam: fbl.me/zdjecia#1234
zajac22  - 14/10/2012 21:15:49
piekne <3.<3
hehsss  - 14/10/2012 21:09:17
Piękne ;* +zapraszam do siebie <3
szarooka96  - 01/09/2012 14:37:07
śliczne całe opowiadanie ! :*

Najnowsze wpisy

Wpis zyciowehistorie

31/08/2012 11:12:49

Wpis zyciowehistorie

31/08/2012 11:05:14

Wpis zyciowehistorie

30/08/2012 16:43:04

Wpis zyciowehistorie

30/08/2012 16:39:38

Wpis zyciowehistorie

22/08/2012 22:32:46

Wpis zyciowehistorie

21/08/2012 23:46:46

Wpis zyciowehistorie

09/07/2012 21:51:18

Wpis zyciowehistorie

03/07/2012 15:21:32

Wszystkie wpisy