photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 29 LUTEGO 2024

Coś o sobie

Może coś o sobie? Na potrzebę tego bloga nazywam się Roksana, matka po rozwodzie, status bezrobotna przybywającą na l4 czekająca na zbawienie jaka jest terapia. Muszę wytrzymać jeszcze do połowy marca i wtedy zaczynam przygodę życia jaka jest 'nowe życie, nowa ja'. Wiem, że nie będzie łatwo i początki są zawsze trudne. Ale dam radę przede wszystkim dla SIEBIE. bo kto jak nie ja. To ode mnie zależy.

 

Nie zawsze moje życie było źle, nawet już zaczęłam żyć w przekonaniu że limity nieszczęść już wyczerpałam. 

Zawsze słyszałam słowa 'ty to ale dajesz rade' z dziećmi, praca i wymarzonym mieszkaniem. Jednak nikt nie zapytał czy jestem po prostu szczęśliwa.

To jest trudne stwierdzenie i to zależy od dnia, od pogody, od wszystkiego. 

 

Mogło by się wydawać czego chcieć więcej, jestem zdrowa, dzieci zdrowe. Jednak brakuje. Brakuje wewnętrznego spokoju i ukojenia kladzac się do łóżka.

Już mi nie starczała myśl 'ooo dałam radę, jutro będzie lepiej' od półtora roku to sobie powtarzam a tak naprawdę z dnia na dzień jest coraz gorzej. 

 

Mimo garstki znajomych nie mam z kim pogadać tak otwarcie. Nie mam zaufania, później będę się bała spojrzeć w oczy i napić się kawy. Ten strach strasznie paraliżuje przed działaniem.

Wystarczy tylko rozmawiać a to zbawia świat.

Mój świat się zawalił poraz nie wiem już który. I dalej jestem sama.

Jestem strasznie zmęczona tym smutkiem, nie wiem jak to nazwać.

Kiedyś może będzie mi dane wykrzyczeć to komis kto pomoże mi żyć dalej.

I nie mówię tutaj o terapii w gabinecie, to będzie tylko formalność. Da tabsy na spanie, na lepsze samopoczucie, wysłucha.. a ja wrócę do tego domu i dalej będę sama ze sobą walczyć o przetrwanie. 

 

Najgorsze w tym wszystkim, że doszłam do wniosku że to ja jestem toksyczna, że to mnie każdy zostawia bo nie umiem ani rozmawiać ani współpracować. 

Żyje w przekonaniu, że ten stan minie po prostu, zawsze mijało i było dobrze.

 

Nie chce sobie stawiać sama sobie diagnozy, nie jestem specjalistą.

Moja przeglądarka w necie, Instagram i tiktok przesiąknięty jest depresja dwubiegunowa. Chyba to jest to.

Muszę się odciąć od problemów innych a skupić się. A swoich. Ale to takie trudne. Słucham rolki i czytam blogi z myślą, że inni mają gorzej, co ja chcę od siebie.. 

Dlaczego człowiek skupia się na kogoś problemów, tak naprawdę na obcym człowieku. Moja się kogoś na ulicy a nie zna się jej historii a żyje się ta jego porażka.

Nie zbawię świata ale może to ktoś przeczyta i pomyśli

Halo! Masz problem! Musisz poprosić o pomoc! 

 

Pozdrawiam 

 

Komentarze

Junior zyciepomolesyowaniu Czasem po prostu brak słów.. w tym problem
29/02/2024 13:02:21
Photoblog.PRO anngod1421 „Wystarczy tylko rozmawiać, a to zbawia świat” - podoba mi się to co napisałaś :)
29/02/2024 12:45:47