Photoblog.pl

Załóż konto

w głowie szkło mi się wierci 
zapisz

Wyświetleń: 85

Wakacje zleciały, nie mogę uwierzyć, że już wrzesień. Miałam plan wziąć się za siebie i schudnąć - przytyłam. Mam cellulit na rękach i nogach, ale patrząc po ludziach na ulicy - to normalne i w sumie staram się do tego przywyknąć, że idealną nie będę, bo kiedyś próbowałam i koszmarnie odbiło się to na moim zdrowiu fizycznym, jak i psychicznym. Chciałam wrócić na uczelnię chudsza, wrócę grubsza, no bywa. Zamulam i nie wiem, co robić, czuję się jak w jakimś śnie. Zaś moje sny są bardzo realne i czasami straszne. Miesza mi się rzeczywistość ze snami. Kupuję książki na potęgę, a nie mam kiedy ich przeczytać, a może i mam, ale lubię mieć nadmiar książek nieprzeczytanych. Nie chce mi się ćwiczyć,a jak zacznę to jest fajnie i mi się podoba, ba,mam większą przyjemność z nich teraz, niż kiedyś, gdy mój wiek biologiczny wynosił dwanaście lat i byłam taka fit. Ale nie chce mi się zacząć, poza tym nie trzymam jakiejś diety, staram się - STARAM - jeść zwyczajnie, bez obżarstwa, a do stanu, gdzie będę gotowa jeść zdrowo w 100% jeszcze mi daleko. Niestety, wakacje i znajomi nalegający na piwo, a raczej kilka piw niszczą to, co robię. Niby mogłabym powiedzieć nie, ale kiedyś ciągle mówiłam i też wyszło jak wyszło. Ogólnie to maruda dzisiaj  jestem i chce mi się spać. Mam ochotę na kefir, który ostatnio piję codziennie, bo tak mi smakuje, ale od kefiru spać mi się nie odechce, blablabla. Bełkot na fotoblogu zawsze spoko.