Photoblog.pl

Załóż konto

szkoda dnia,na poszukiwanie dna! 

2009/11/23   

...przeszłość?

« następne   poprzednie »
...przeszłość?

Przeszłość? tego nie wyrzucę. i nawet nie chcę, tak szczerze mówiąc. 
było dobrze, było bosko, było zajebiście, ale jak zwykle coś się musiało spartolić.
w jednym czasie straciłam oparcie, i straciłam kilka osób.
i nic na to nie poradzę, jakkolwiek bym się starała, nic kompletnie.



Swoją drogą, mogę się obarczać winą, mogę się tłumaczyć. Tylko komu, skoro nikt teraz tego nie chce nawet słuchać?
Może ktoś pomyśleć, że się usprawiedliwiam. Może i tak.. 
Po prostu, jak to mogę przyjąć do wiadomości? Rozumiem, że różnym ludziom, którzy są w takiej a nie innej sytuacji, jest ciężko i nie umniejszam ich bólu, skądże znowu! Rozumiem matki, których dzieci poszły na studia, a one zostały z jednym, najmłodszym, na dodatek niegrzecznym dzieckiem w domu, ojców, którzy muszą na to zapracować, to dziecko, które zostało samo, bo ma niby rodziców, ale tych, którym ciągle coś nie pasuje, albo po prostu ich nie ma, bo są w pracy, a tak naprawdę ciężko jest. Rozumiem tych, którzy mogą wychodzić, bawią się, mają znajomych, mają problemy w domu, awantury, wszystko.
Tylko czemu jest tak, że pieprzy się coś, tak naprawdę.. nie z mojej winy?
 Starałam się, naprawdę, robiłam co w mojej mocy, lecz ta moc była chyba niewystarczająca. 
Przykro mi, że tak się stało, po prostu.
I szczerze.. : ja raczej nie mam nic wspólnego z tym, że moi rodzice to, czy tamto, że lecą na kasę, czy też nie. 
Ani brzucha, z którego się przychodzi na świat, ani niczego innego zależnego od rodziców, nie wybierałam. Może mi się to spodobać, lub nie, lecz nie mam nic do gadania - to nie są moje decyzje. I nic na to nie poradzę, starałam się jakoś.. żyć z tym? Nie można wytrzymać, kolejna osoba zrezygnowała. Szkoda, naprawdę mi z tego powodu przykro.

Ale nie mam żalu, bo jak mogę mieć, skoro ktoś..  chce tylko być szczęśliwy? Nie ze mną, ale jednak.
Z całego serca, życzę powodzenia wszystkim. I w razie czego..   zresztą nieważne.
Szczęścia, miłości, i WOLNOŚCI. Tego życzę. 








W tej notce nie krytykuje nikogo, tylko..  chciałam po prostu to napisać, gdziekolwiek napisać.
To jest tak, jakbym mówiła, że kocham Cię nadal, nawet tylko za przeszłość. Dziękuję. ;*

4 komentarze
sara93  - 24/11/2009 20:31:02
wspomnienia odgrywaja bardzo wazna role w naszym zyciu i bron Boze nie nalezy sie ich pozbywac. A gdyby wszystko w zyciu bylo tak banalne, zarazem kolorowe, to sam nasz zywot nie mialby sensu. Cierpienie czegos nas uczy i w pewien sposob urozmaica nasze zycie. Gdybysmy wiecznie byli szczesliwi nasze zycie stalo by sie poprostu .. monotonne. A tak... to po cierpieniu przychodzi szczescie... wtedy wszystko zyskuje w naszych oczach wieksza wartosc, wszystko ma swoj sens i urok, czyz to nie piekne ? Nie powinnam sie obwiniac w zadnym wypadku. Dobrze wam bylo razem i to sie liczy. A wspomnienia i tak na zawsze pozostana :)
marychaaaaxd - 24/11/2009 16:40:03
będzie dobrze żabko ;*
jest wiele stawów :P
aqusiaa1993  - 24/11/2009 8:29:25
nie dołuj się tam :) trzymaj się :* po deszczu zawsze wychodzi słońce chociaż czasami naprawdę coś boli... Najgorszy jest chyba zawód ,liczyłaś na coś pięknego ,długiego ,i co? Wszystko z czym pokrywałaś swoje nadzieje prysło, ale wiesz... czas leczy rany i na pewno będzie dobrze!:* a wspomnienia trzeba mieć:)
zyraffffka  - 24/11/2009 7:49:35
chyba coś Ci się pomyliło.. ja z niczego nie zrezygnowałam. Nadal czekam. :*

Najnowsze wpisy

Wpis zaaaabaa

26/11/2009 17:17:17

:)

24/11/2009 22:13:42

...przeszłość?

23/11/2009 22:41:11

Łoł...

11/11/2008 17:02:29

30/07/2008 13:21:41

01/07/2008 13:23:09

28/06/2008 23:27:26

24/06/2008 18:16:23

Wszystkie wpisy