photoblog.pl
Załóż konto

Wyjazd do rodziny męża raczej zaliczam do udanych.

To "raczej" spowodowane było faktem, że po pogrzebie i stypie,

przyjeżdżając do braci męża, gdzie była głośna muzyka i rozmowy

byłam mocno przebodźcowana. Chwilami aż się wyłączałam, bo było tego dla mnie za dużo.

Zniknęlam w koncu w ich przytulnym salonie, na narożniku.

Oczywiście bez tabletek nasennych bym nie usnęła.

Rano wszyscy wstali z energią, chociaż poszli spać po 3.

Ja, ktora usnęła okolo 23, byłam jej pozabawiona.

Spędziłam dalej większośc czasu na narożniku pod kocem, probując dojść do siebie.

No i to byl najlepszy obraz tego jak różnią się ekstrawertycy od introwertyków.

Ze mnie uszło powietrze jak z przedziurawionego balona, gdy ta sama sytuacja działała

na tamtych jak by byli nadmuchiwanymi balonikami.

Plus tego był taki, że nikomu nie przeszkadzało to, że sobie odpoczywałam w salonie.

Dodane 13 LIPCA 2026
506
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika xheroineemogirlx.

Facebook fanpage

Informacje o xheroineemogirlx


Inni zdjęcia: Mmm najprawdopodobniejniekonik patki991gd;) patki991gd:) patki991gd1927 akcentovaCzęściowe zaćmienie Słońca mrocznymesjaszGówno w kierunku Wilanowa bluebird11:) kasiamisiek:) dorcia27002026.08.12 photographymagic