Photoblog.pl

Załóż konto

we have only life to live. 

2015/08/03   

Miss Nothing Miss Everything 22

« następne   poprzednie »
Miss Nothing Miss Everything 22

 Byłam załamana i wściekła jednocześnie. Szłam przed siebie, potrącając każdego kto tylko ośmielił się stanąć mi na drodze.  

-Lila, co się dzieje?!- Piotrek, jeden ze strażników zatrzymał mnie i mocno trzymając za ramiona uważnie mi się przyglądał. Był jednym z moich lepszych kolegów z pracy, ale to nie zmieniało faktu, że mógł stać się te moją pierwszą ofiarą.

-Puść mnie.-warknęłam przez zaciśnięte zęby.

-Wyglądasz jakbyś chciała nas wszystkich pozabijać.-stwierdził niepewnie. Nie miałam zamiaru mu odpowiadać złość na szefa wzięła górę. Sprawnie uwolniłam się z uścisku kolegi i zadałam mu cios, pięścią w brzuch. .Zerwałam się i biegiem pognałam na parking. Dopiero po chwili dotarło do mnie co zrobiłam. Upokorzyłam go, pokazałam więźniom jak łatwo obezwładnić strażnika, teraz jeszcze on będzie miał problemy i to przeze mnie. Cała zapłakana wskoczyłam do samochodu.

-Co Ci się stało do jasnej cholery?!-wycedził Igor, podając mi chusteczki.

-Zabierz mnie do domu.-wyjąkałam, wycierając oczy, ale mój ukochany nawet nie drgnął, gapił się na mnie i doskonale wiedziałam, że był wściekły. W końcu obiecałam panować nad nerwami. Ale jak można panować nad nerwami kiedy ktoś bezkarnie burzy twoje szczęście. W jednej sekundzie przestałam cieszyć się z dziecka i zaczęłam się panicznie bać. Przecież nawet jak nie odejdę to po urlopie macierzyńskim nie będzie tu dla mnie pracy. Co w tedy? Jak się utrzymamy? Jakby nie patrzeć psycholog jest najbardziej niepożądanym zawodem na dzisiejszym rynku pacy, a o moim drugim zawodzie nie ma nawet mowy, nie zajmę się polityką, choćby mnie żywym ogniem przypalali.

-Lila!  z zamyślenia wyrwał mnie głos Igora.

-Nie ma tu już dla mnie pracy.-wyszeptałam.-Pan Marek chce żebym złożyła wymówienie. Teraz kiedy to wiesz błagam zawieź mnie do domu.

-Spokojnie , coś wymyślimy.-pocałował mnie w skroń i ponownie odpalił silnik. Przez całą drogę trzymał moją dłoń w żelaznym uścisku, a ja opierałam głowę o jego ramię. Nie pozwoliłam łzom dłużej płynąć,  będę silna, poza tym nie jestem sama. Mam najcudowniejszego mężczyznę na świecie.

-Przepraszam za ten wybuch, ja się po prostu nie spodziewałam takich słów. Zwłaszcza po tylu latach pracy.-mój głos był lekko zachrypnięty i lekko się łamał i nie uszło to uwadze Igora.

-Zastanowimy się nad tym wszystkim kiedy indziej, póki co masz zwolnienie i musisz odpocząć.

-Wiem,  noszę pod sercem dziecko mojego ukochanego faceta, nie mogę pozwolić żeby przeze mnie coś mu się stało.

-Dobra, tym zdaniem oficjalnie mnie kupiłaś. Odpuszczę Ci nawet tę kolację-Igor posłał mi szeroki uśmiech a  atmosfera w aucie odpadła, poczułam  ogromną ulgę.

-Dzisiaj zrobię spaghetti a jeśli chodzi o jutro to oczekuję śniadania do łóżka.- uśmiechnęłam się słodko.

-Jak ja mógłbym Ci odmówić moja ty królewno.-zaśmialiśmy się oboje.

-Nie mógłbyś książę, bo mnie za bardzo kochasz. A wracając do jedzenia mam nadzieję, że twoja mama przywiezie nam coś dobrego.

-Cieszę się, że apetyt Ci dopisuje.

-Oh mój drogi po tej szpitalnej diecie zjadłabym konia z kopytami. zaczęliśmy się śmiać, ale niespodziewanie zadzwonił mój telefon.-To Ida.-mruknęłam odrzucając połączenie.

-Co jest?-zapytał zdziwiony mężczyzna.

-Dopiero co odzyskałam dobry humor, nie chcę znów go sobie psuć.-westchnęłam.

-To przykre, że nie potrafisz dogadać się z siostrą w końcu &

-Dość, nie będziemy o tym rozmawiać. Moja siostra nie chciała mieć ze mną nic wspólnego dlatego teraz niech trzyma się z daleka.-syknęłam, nauczyłam się żyć z dala od siostry. Zwłaszcza po tym jak traktowała Igora, żałuję że dopiero po latach zobaczyłam, że tak naprawdę jest taka sama jak matka.

-Powinnaś powiedzieć jej o dziecku.

-Nie i koniec dyskusji.-warknęłam

 

-Jak sobie chcesz.-burknął blondyn. Resztę drogi spędziliśmy w ciszy, która jak się okazało zwiastowała naprawdę potężną burzę.

 

Dzisiaj krótko i raczej wymijająco, ale po prostu nie mam siły na nic więcej. 

Przepraszam za błedy, nie jestem w stanie już dzisaj ich poprawić 

4 komentarze
magicznyswiatopowiadan  - 04/08/2015 6:58:38 z Android
Błędami się nie przejmuj opowiadanie jest świetne ;) Powiem Ci, że to jest jedyny blog na którym po przerwie wiedziałam o co chodzi w opowiadaniu ;)
xdmojeopowiadaniaxd - 04/08/2015 16:44:27
Dziękuję bardzo ! ;*
Prosze ;)

Junior mania1995mania  - 03/08/2015 23:58:09 z telefonu komórkowego
Czo Ty nam szykujesz :) aż tak ostro się zadzieje? Czekam na kolejną :)

Najnowsze wpisy

Miss Nothing Miss Everything 23

 

Coś wam zdradzę

 

Wyznania rudzielca

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Czas na odwyk

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Miss Nothing Miss Everything 21

 

Wpis xdmojeopowiadaniaxd

 

Wszystkie wpisy