Photoblog.pl

Załóż konto

we have only life to live. 

2015/04/08   

Miss nothing Miss Everything 14

« następne   poprzednie »
Miss nothing Miss Everything 14

Brunetka niepewnie stanęła na rozdygotanych nogach.  Czuła się jak galareta. Ostatnie wydarzenia mocno nią wstrząsnęły. Chwiejnym krokiem przeszła do łazienki. Przemyła twarz zimną wodą, umyła zęby i połknęła dwie ziołowe tabletki na uspokojenie.  Owijając się ciasno szlafrokiem powędrowała do salonu. Usiadła obok siostry i mocno się do niej przytuliła.

-Przepraszam, za to że jestem taką zołzą.-powiedziała smutno młodsza siostra.- Gdzie twój mąż?

- Michał pojechał do dzieci. Wiesz, że nie pozwolę Ci teraz samej mieszkać, prawda?

-Ida ja naprawdę jestem już dużą dziewczynką a ten frajer już tu nie wróci.

-Jesteś niemożliwa.-brunetka odepchnęła siostrę od siebie.-Przed chwilą mało by brakowało a zamordowałabyś człowieka ! Gdybyś nie była pełnoletnia z czystym sumieniem odesłałabym Cię do szpitala, bo w tej chwili sama się Ciebie boję.-wykrzyczała siostrze w twarz.

-Wyjdź. zażądała Liliana.

-Nie, nie zostawię Cię. Wiem do czego jesteś zdolna. 

-Nie mam powodu by odbierać sobie życie, jeżeli o tym mówisz.

-Załóżmy, że Ci wierzę. Nie pozbawisz życia siebie, ale skąd mam mieć pewność, że nie pójdziesz szukać Kamila? Albo, że twoim celem nie stanie się jakaś całkowicie Bogu ducha winna osoba?  Po dzisiejszych wydarzeniach, straciłam do Ciebie zaufanie. Jesteś nieobliczalna.- głos Idy był zimny i nieczuły, ale na brunetce nie zrobiło to żadnego wrażenia. Nie bała się jej. Teraz nie bała się już nikogo.

-Sama sobie zaprzeczasz.-odparła spokojnie.

-Słucham?-blondynka zmarszczyła brwi i skrzyżowała ręce na piersi.

-Przed sekundą powiedziałaś, że jestem nieobliczalna i mi nie ufasz, ale wcześniej stwierdziłaś, że mnie nie zostawisz. Czy to nie paradoks?

-Nie rozumiem.

-Przecież skoro jestem nieobliczalna, jaką masz gwarancję, że nie zrobię krzywdy Tobie i twojemu nienarodzonemu dziecku?

-Lila błagam Cię przestań!-warknęła zakrywając twarz dłońmi.

-Gdybyś nie zauważyła, próbowałam zabić człowieka&

-Dość!-wtrąciła blondynka.- Zamknij się!

-Nie powinno Cię tu być.-stwierdziła brunetka układając usta w złośliwy uśmiech. Ida przez chwilę się jej przyglądała. Nie wiedziała kim była kobieta siedząca przed nią.  Blada, wychudzona i bezwzględna postać w niczym nie przypominała jej siostry.  Lila od zawsze miała problemy ze środowiskiem i ze sobą, buntowała się, ale wszystkim wydawało się, że z tego wyrośnie.  Prawda była jednak taka, że ona potrzebowała pomocy. Pomocy na, którą teraz mogło być już za późno.

-Ty nie jesteś moją siostrą. głos blondynki drżał pod wpływem wstrzymywanych łez.   Jesteś jakimś demonem, którego stworzył chyba sam diabeł. wytarła oczy rękawem swetra, wzięła głęboki oddech i wykrztusiła: - Nie wiem dlaczego tak długo starałam się Ciebie chronić.  Przecież Ty tego nie potrzebujesz. Nie potrzebujesz nikogo. Jesteś bezuczuciowym potworem i jedyne co potrafisz robić to odpychać tych, którzy chcą dla Ciebie jak najlepiej. A nie przepraszam, zapomniałabym potrafisz się jeszcze puszczać!  - zrobiła , krótką pauzę by móc uspokoić oddech.-Ale ja już mam dość, nie zamierzam więcej chronić ani tym bardziej martwić się o bezuczuciową dziwkę, która ma mnie totalnie gdzieś i tylko wysysa ze mnie siłę. Mam własną rodzinę, o którą muszę się troszczyć i martwić. A Ty radź sobie sama.   przez chwilę wymieniały się spojrzeniami, brunetka była wyraźnie zaskoczona, ale Ida nie zamierzała się nią więcej przejmować. Dostanie to o co tak długo prosiła. Twoje życzenie się spełniło, od teraz jesteś sama. zakończyła ściszonym głosem, po czym nie wahając się ani przez chwilę, opuściła mieszkanie.

Brunetka przez dłuższy moment przyglądała się zamkniętym drzwiom.  W jednej chwili zdała sobie sprawę z tego co się stało. Wreszcie spadła na dno. Pomimo tych wszystkich traumatycznych przeżyć, nigdy nie upadła dostatecznie nisko, zawsze była przy niej Ida, która siłą próbowała wyciągnąć ją na brzeg, ale tak się nie da. Przez piekło trzeba przejść od początku do końca samemu.

 

Rozmyślania przerwało jej nieoczekiwanie pukanie do drzwi. Nie miała ochoty otwierać, ale osoba po drugiej stronie, była niesłychanie nachalna. Po godzinie Lila nie wytrzymała i otworzyła drzwi, w których stał Igor. Jeszcze go tu brakowało. . .

1 komentarz
magicznyswiatopowiadan  - 08/04/2015 21:48:19
Zamurowało mnie szczerze po raz drugi nie wiem co mam napisać...

Najnowsze wpisy

Miss Nothing Miss Everything 23

 

Coś wam zdradzę

 

Wyznania rudzielca

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Czas na odwyk

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Miss Nothing Miss Everything 21

 

Wpis xdmojeopowiadaniaxd

 

Wszystkie wpisy