Photoblog.pl

Załóż konto

we have only life to live. 

2014/02/28   

Miss Nothing, Miss Everything 2

« następne   poprzednie »
Miss Nothing, Miss Everything 2

W

padła do mieszkania i obijając się o ściany i narożniki, cudem dotarła do łazienki. Trzęsącymi się dłońmi wyciągnęła z szafki malutką walizeczkę. Wyjęła  z niej kilka kolorowych pastylek i połknęła je bez popijania. Osunęła się po ścianie i poczuła jak momentalnie jej ciało się rozluźnia. Oddech się uspokoił, ręce przestały się trząść. Tylko pomieszczenie zaczęło śmiesznie wirować, ale to nic.  Po jej ciele rozlało się przyjemne ciepło a powieki momentalnie zrobiły się strasznie ciężkie. Rzuciła zegarkowi ostatnie spojrzenie po czym odpłynęła. Z błogiego stanu wyrwał ją uporczywie dzwoniący telefon. Gdyby nie fakt, że na wyświetlaczu widniał numer jej siostry, zapewne nie tylko telefon straciłby życie.

-Co?-warknęła na powitanie.

-Jesteś w domu?-blondynka była przyzwyczajona humorków jedynej siostry i przez te wszystkie lata nauczyła się także doskonale z nią obchodzić.

-Nie ma mnie. Umarłam. jęknęła brunetka, nie miała najmniejszej ochoty na niczyje wizyty, chciała odpocząć. Wiedziała, że jeżeli za chwilę z powrotem nie zaśnie tabletki przestaną działać a ona przesiedzi całą noc gapiąc się w telewizor.

-Będę za 10 minut. stwierdziła radośnie Ida i rozłączyła się nim Lili zdążyła otworzyć usta.

-To postoisz sobie pod drzwiami.   brunetka odłożyła telefon i ułożyła się na podłodze, okrywając się ręcznikiem. Ponownie spojrzała na zegarek, udało jej się zdrzemnąć całą godzinę.  Fajnie by było gdyby teraz przespała jeszcze chociaż ze 2. To na pewno pomogłoby jej skoncentrować się jutro w pracy i na pewno wieczorem. W końcu jutro piątek. Czas sobie znaleźć towarzystwo na weekend.  Ciekawe jaką zdobycz upoluje tym razem.  W sumie minęły  już 2 miesiące od ostatniego mężczyzny, chyba najwyższa pora jakiegoś omotać. Nie żeby kobiety jej się znudziły! Broń Boże! Ale mężczyzna od czasu do czasu nie zaszkodzi. Po za tym dawno nie widziała się z Kornelem,  może jednak nie będzie musiała tracić zbyt dużo energii na poszukiwania.  W końcu jeśli chodzi o te sprawy jej przyjaciel był bardzo otwarty i zawsze chętny. Zapytacie dlaczego są tylko przyjaciółmi? To proste oboje unikają związków jak ognia. Głównie dlatego, że oboje nie są pewni swojej orientacji seksualnej, po za tym życie bez zobowiązań mniej kosztuje i jest o wiele prostsze.  Więc po co się przemęczać?

-Lili ! Otwieraj! Wiem, że tam jesteś!

-To było na tyle z działania leków.-westchnęła brunetka odwieszając ręcznik na miejsce.-Kobieto jest prawie 23! Nie masz co robić?-Lili niechętnie wpuściła siostrę do mieszkania.

-Nie marudź. Dawno się nie widziałyśmy a po za tym przywiozłam kolację.-obie przeszły do kuchni. 

-Nie jestem głodna.-stwierdziła brunetka siadając na blacie.

-Z czystej ciekawości, kiedy coś jadłaś? Tydzień temu, czy dwa?

-Nie rób ze mnie anorektyczki! Umiem o siebie dbać.-oburzyła się młodsza siostra.

-No co Ty nie powiesz&-Ida teatralnie otworzyła pustą lodówkę, która już od bardzo dawna nie była nawet podłączona do prądu.-Nie wiem czy wiesz ale te twoje pigułki, kawa, energetyki i fajki to nie jest dbanie o siebie. To jest śmierć w wieku 30 kilku lat.

-Jeżeli przyszłaś tu tylko po to żeby robić mi wyrzuty to lepiej już idź.-warknęła groźnie Lili. Ida wiedziała że znów poległa. Jej siostra była strasznie uparta i choćby żywcem palono ją na stosie , nie odpuściłaby.

-Dobra, zjem sama, ale przestań już się dąsać. westchnęła zrezygnowana

***

 -Po co tak w ogóle przyszłaś?-zapytała brunetka popijając jednocześnie ciepłe mleko z miodem.

-Dawno się nie widziałyśmy, chciałam pogadać.

-I dlatego przyjechałaś z drugiego końca miasta w środku nocy?-jedna brew Lili powędrowała ku górze,  każdy głupi by wiedział, że o tej godzinie to albo potrzebna jest przysługa, albo ktoś umarł, ewentualnie coś/ ktoś się pali lub jest impreza.

-Przecież Ty i tak nie sypiasz.-stwierdziła starsza siostra.

-Dziś akurat udało mi się zasnąć, a TY mnie bezczelnie obudziłaś.-warknęła Lili

-Postawię Ci za to kawę.

-Ok, wybaczam. obie się zaśmiały.-Dobra teraz gadaj co się stało.

-Chciałam zobaczyć co u Ciebie.

-Pokłóciłaś się z Michałem?

-Nie, przecież my się nie kłócimy.

-Powiedzmy, że Ci wierzę, ale skoro nie Michał to pewnie potrzebujesz niańki.

-Nie! Lili przestań, robić ze mnie bezuczuciowego potwora!-warknęła oburzona blondynka

-Dobra ,dobra nie wściekaj się tak. Złość piękności szkodzi.

-Bardzo zabawne. Ale jak jesteśmy w temacie niańki &

-Ha ! Wiedziałam! Kiedy?

-Od jutra do niedzieli.

-Zapomnij, mam plany.

-Znów zamierzasz przyprowadzać nie wiadomo kogo do domu i zaszywać się cały weekend w sypialni.

-Dokładnie, cudowna wizja prawda?

-Lili błagam Cię, skończ już z tym.

-Dlaaaaczegooo ?

-Bo to dziecinne. Sprowadzasz do domu albo mężczyzn albo kobiety i cholera wie co wy tam wyprawiacie. Ogarnij się ! Niedługo stuknie Ci 28 lat ! Nie sądzisz, że najwyższy czas się trochę uspokoić i poszukać kogoś na dłuższą metę?

-28 lat to nie koniec świata. Nie zamierzam się stabilizować, nie czuję takiej potrzeby.

-Będziesz tego żałować.

-Niby dlaczego? Bo lubię sex? Bo to pomaga mi się odstresować ? Bo wtedy czuję się dobrze? Ida, zrozum wreszcie, że ja nie mam już 10 lat i nie musisz się mną przejmować. Jestem już dużą dziewczynką i doskonale wiem czego chcę i czego potrzebuję. Nie musisz wpadać w środku nocy na jakieś dziwne kontrole. Poradzę sobie sama.  Jestem dorosła i umiem podejmować decyzje dotyczące MOJEGO życia.

-Lili zrozum, że ja się o Ciebie po prostu martwię. Nie dbasz o siebie, z nikim nie rozmawiasz, znikasz w pracy i odcinasz się od świata.  Boję się, że znów wpadniesz w jakieś gówno a ja nie będę umiała Ci pomóc. Po za tym nie ja jedna się boję, Michał też się martwi, nawet mama o Ciebie pyta.- w oczach blondynki pojawiły się łzy, naprawdę bała się o siostrę, nie chciała znów patrzeć jak cierpi.  Tym razem by już tego nie zniosła.

-Rozmawiasz z nią?-brunetka momentalnie spoważniała.

-Niedawno byliśmy z Michałem i dzieciakami w Trójmieście i zajrzeliśmy przy okazji. Oni za Tobą tęsknią.

-No cóż, to oni wybrali swój los. Dzięki za wizytę, fajnie, że o mnie pamiętasz, ale następnym razem jak będziesz chciała pogadać zrób to bardziej cywilizowany sposób, ok? A i powiedz mojemu szwagrowi, że chętnie wyskoczę z nim na piwo. Więc jak będzie miał, któregoś dnia czas i ochotę niech da znać.

-Lili, proszę Cię!

-Nie, idź już. Nie mama zamiaru znów słuchać o tym, że to ja jestem ta zła.  Mogę zająć się Elizą i Alkiem za tydzień.

-Nikt nie powiedział, że Ty zawiniłaś&

-KONIEC TEMATU! krzyknęła młodsza siostra.

-Lili&-ale brunetka, już nie słuchała, odstawiła kubek do zlewu po czym zniknęła za drzwiami sypialni. Ida posprzątała, ze stołu, zabrała swoje rzeczy i opuściła mieszkanie.   

Brak komentarzy
Info

Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika xdmojeopowiadaniaxd.

Najnowsze wpisy

Miss Nothing Miss Everything 23

 

Coś wam zdradzę

 

Wyznania rudzielca

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Czas na odwyk

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Miss Nothing Miss Everything 21

 

Wpis xdmojeopowiadaniaxd

 

Wszystkie wpisy