>
Hej :).
Podobno patrzenie na naturę przynosi spokój, to niech będzie taki widok dziś ^___^.
DRZEWO PEŁNE PTAKÓW - Ave Kitty Photography <3.
:)
Ciężko mi zrozumieć dzisiejszą sobotę. Przez jedno nieporozumienie, które zaszło na krótki czas przed weekend'em, cała sobota legła w gruzach. Ja tak naprawdę nie byłam przygotowana na taki bieg zdarzeń. Co do tego nieporozumienia jakie zaszło w czwartek po godzinie 20:00, ujęłam się wtedy honorem. I to chyba pierwszy raz w życiu pokazałam swój honor. Stanęłam po prostu w obronie kogoś kogo bardzo mocno kocham, komu tak wiele zawdzięczam, kto był przy mnie zawsze - nawet w chwilach kiedy nie było w moim życiu nikogo, kto mnie zawsze ratował z tarapatów w które wpadałam jako dziecko. Ta osoba zawsze ocierała moje łzy i broniła mnie niczym lwica. Teraz ja tej osobie pomagam całym sercem i całym sercem jestem przy niej niczym Anioł Stróż. Ludzie latami mówili mi, że ja nie mam honoru. A kiedy pierwszy raz pokazałam, że ten honor mam, spadła na mnie lawina złych godzin. Po tym całym zamieszaniu, ocknęłam się dopiero teraz. Chyba jeszcze nigdy wcześniej nie tęskniłam mocniej, chyba jeszcze nigdy wcześniej nie przeżywałam takiego smutku. A jednak wszystko mogło potoczyć się inaczej. W czwartek poszłam bez słowa, przez honor, bo wprawdzie nie ma takiej sprawy, którą bym się nie podzieliła z osobą którą kocham. W piątek czekałam na kontakt, że jednak może będzie dobra wiadomość. W noc z piątku na sobotę nie spałam wogóle, czekałam do godziny 5:00 nad ranem na potwierdzenie, że wszystko ok, które dostawałam zawsze po 4:10. Cisza, zero powiadomienia mnie. Zasnęłam po 5:00 rano z wycieńczenia tym czekaniem z myślą, że soboty nie będzie. Z rana, po 8:00 telefon mnie zbudził. Nie zdążyłam oczu przemyć ze snu, w piżamie stałam chwiejnie. Wszystko działo się tak nagle, czemu? Rzuciłam propozycję, że po prostu będę potem, ale że będę, że się spóźnię, przebaczyłam bez wyjaśnienia sprawy, chciałam tylko dać sobie czas półtorej godziny na codzienną rutynę zadbania o siebie. Cieżko mi by było inaczej, kiedy nie zostałam poinformowana przed czasem, że mam być na miejscu. Moja propozycja została odrzucona. Po krótkim czasie wpadłam w rozpacz taką, że nie byłam w stanie wydusić słowa. W moim sercu nic sie nie zmieniło. Moja miłość była, jest i będzie nieskończonością. Tyle, że cierpię i tęsknię. Oby czas poukładał wszystko - to jest moja jedyna nadzieja i będę z nią żyła <3 ;*.
NUTA NA DZIŚ (tekst tej nuty jest cudny i bardzo dla mnie znaczący, znaczący tak wiele dla mojego serca i moich uczuć / polecam włączyć napisy na YouTube przy tym filmiku i w razie czego włączyć dodatkowo automatyczne tłumczenie tych napisów na j.polski):
Avril Lavigne - Love Takes Miles
<kopiuj/wklej> w YouTube
Dam też LINK:
https://www.youtube.com/watch?v=Dx9Fn-rOAJk
Pozdrawiam wszystkich :) :) :).
Ave Kitty
11 godz. temu
1 dzień temu
5 dni temu
6 dni temu
6 dni temu
6 dni temu
10 STYCZNIA 2026
9 STYCZNIA 2026
Wszystkie wpisypamietnikpotwora
6 godz. temu
modernmedival
11 godz. temu
dorcia2700
11 godz. temu
released
11 godz. temu
photoslove25
11 godz. temu
calaja90
11 godz. temu
elmar
11 godz. temu
akcentova
11 godz. temu
Wszyscy obserwowaniInni zdjęcia: Idk downwardspiralKoniec drogi pamietnikpotwora16.1.26 rena1ch4nJuż Brat nie cofniesz czasu. xciemna201-PIESTRZEC, pow. buski, woj. manekin1195-MAŁOPOLSKA manekin1193-BESTWINA, pow. bielskobialsk manekin1What does progress sound like? modernmedival:) dorcia2700Time. released