Photoblog.pl

Załóż konto

ZACHÓD SŁOŃCA

Kategoria:
Fotografia
Wyświetleń: 394

Hej :).

 

 

 

 

 

Kontynuacja widoczku dodanego wczoraj ^___^.

 

ZACHÓD SŁOŃCA... widok z tarasu Galerii Młociny WARSZAWA (Ave Kitty Photography) <3.

 

:3

 

 

 

Miałam wenę, by napisać KAWAŁEK POWIEŚCI... która nie ma początku, ani końca.

 

Było już tak późno dla mnie. Idąc do łóżka kołysałam się z lekka. Ostatnio wcześniej się budzę, więc poczucie zmęczenia przychodzi dość szybko. Noc z poniedziałku na wtorek. Od pełni dzielił mnie jeszcze dzień. Jednak księżyc oświetlał mój pokój tak intensywnie, jakby na niebie zainstalowana była lampa. Spojrzałam na niego przez chwilę i pomyślałam życzenie. Wypowiadając je cichutko, na mojej twarzy malował się uśmiech i pewność siebie. Szkoda, że panuje przesąd nie mówienia tego czego się pragnie, bo każdy czytelnik podziwiał by mnie za determinację, cierpliwość i siłę jaką mam w sobie, jeśli chodzi o dążenie do realizacji marzeń. Napełniona dobrym nastrojem i nadzieją zasnęłam. Miałam sen, był on dość długi i bardzo realistyczny. Rozpoczął się tym, że czekałam na dworcu aż mój ukochany do mnie przyjedzie. Długo nie przyjeżdżał. Nie wiem czemu, ale zdecydowałam się pójść tunelem jaki miałam przed sobą. Nie wiedziałam dokąd prowadził. Ale coś mnie do niego ciągnęło. Podążałam ciemnościami. W pewnym momencie miałam chęć zawrócić, ale cofając się było jeszcze gorzej. Droga powrotna zdawała się znikać. Szłam więc nie wiadomo czemu i nie wiadomo gdzie. Dobrnęłam do drzwi. W moim wystraszonym sercu zapaliła się iskierka, że może mi ktoś pomoże. Otworzyłam je i zobaczyłam biuro, którego wnętrze było bardzo elegancko urządzone. Siedziało tak kilka osób i na mój widok zdziwili się w jaki sposób ja tu trafiłam, że nikt tu nie może mieć wstępu, no ale skoro już jestem [...] pokierowali mnie w jaki sposób mogłabym wrócić. Ja niezbyt rozumiałam co do mnie mówią, bo było to zbyt skomplikowane. Spytałam czy nie mogłabym zaczekać aż skończą pracę i wyjść tym tunelem razem z nimi. Zgodzili się. Wszyscy tak jak i ja zdawali się mieć swój świat. Jeden z mężczyzn co jakiś czas spoglądał na mnie. Poczułam się jak by mnie znał albo zwyczajnie go zainteresowałam. Przesiedziałam tam jakieś 4 godziny. Wychodząc zagadał do mnie. Przyglądając się mu bliżej, bardzo przypominał mi kogoś, zupełnie jak byśmy się już poznali. Pomyślałam 'Czy świat mógł by być tak mały?' Ten którego mi przypominał nie mieszka w moim mieście. Wracaliśmy tunelem. Cieszyłam się, że tak dobrze zna drogę. Wogóle dobrze czuliśmy się przy sobie, pomimo że oboje mieliśmy swoje 'drugie połówki'. Opowiedział mi o swojej pracy, to było dość tajne stanowisko. Miałam chęć pracować razem z nim, bo tam w pracy każdy może być sobą biorąc pod uwagę wizualny look. Wyszliśmy. Okazało się, że nie mam odpowiednich kwalifikacji, cóż bywa. Na miejscu dworca nie było nikogo oprócz nas. Byłam zaniepokojona, bo przecież oczekiwałam na swoją miłość. A tu pustka. Jednak nie wyciągnęłam odruchowo telefonu i nie zadzwoniłam. Pozostawiłam tą czynność 'na potem'. Chcąc / nie chcąc musiałam się pożegnać z facetem, który odprowadził mnie. Przystałam i patrzyłam jak odjeżdża. Było mi smutno. Mój nie odbierał, a z tamtym nie miałam już kontaktu. Wracałam do domu sama. W końcu zadzwonił mój i powiedział żebym się nie martwiła, bo miał jakieś trudności z dojazdem. Szok. Jak byłam już u siebie, to odedzwał się ten drugi, bo mnie znalazł na Fejsie i chce być ze mną w kontakcie. W końcu obudziłam się. Bardzo jestem ciekawa do czego by to zabrnęło. I dla mnie to takie niezrozumiałe, że można by było mieć trudności z dojazdem skoro wszystko było zaplanowane z góry bardzo dokładnie. Z drugiej strony czy jeżeli byłabym w końcu olana po całości, to czy ten drugi zauroczył się we mnie do tego stopnia, że mógłby zostawić dla mnie swoją dziewczynę [?]. To był tylko sen, ale chętnie pospałabym dużej by się dowiedzieć.

 

"I've been thinking 'bout you every night, every day

I can tell your body feel the same, feel the same

Put our hands in places we don't want them to know

Come and meet me where the lights are low"

 

 

PS: Kocham Ciebie mocno Dawidku mój przesłodki @dawste :* :* :*.

 

 

 

MOJE STRONKI:

 

FACEBOOK ---> https://www.facebook.com/avekitty

INSTAGRAM ---> https://www.instagram.com/ave_kitty/

BLOGSPOT ---> http://avekitty.blogspot.com/

TUMBLR. ---> https://xavekittyx.tumblr.com/

IMVU ---> https://avatars.imvu.com/avekitty

MOJA POWIEŚĆ ---> https://www.facebook.com/Ania.Ave.Kitty/

YOUTUBE ---> https://www.youtube.com/channel/UCt7d9JCLO29s5y-9VYwpQFw

 

 

 

 

 

Pozdrawiam wszystkich :) :) :).

 

Ave Kitty

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika xavekittyx.
dawste Widać ten zachód słońca jest cudowny tyle w nim różowego kolorku który jest słodki, fajnie jest tak oglądać tego typu zachody jak na zdjęciu :) A co do tej powieści to tak mogło by być w życiu, ludzie są w stanie poświecić wiele dla miłości i bywa że człowiek musi się zdecydować i czasem można się rozczarować gdy ktoś kogoś zostawi dla innej osoby wtedy jest to bardzo straszne dla tej osoby która zostaje samotna. Uważam że prawdziwej miłości się nie da zastąpić inną bo nie ma takich samych osób więc to już nie jest to samo boimy się czasem zmiany bo może być to takim błędem, którego nie zawsze da się naprawić.
Kocham Cię Aniu Ave Kitty :* :* :* ❤️ ❤️ ❤️
18/01/2022 22:45:22
xavekittyx Na tym zdjęciu z bliska lepiej widać te ciepłe kolorki :).
To co słońce potrafi zmalować na niebie to najprawdziwsze arcydzieła. Uwielbiam podziwiać na żywo i utrwalać na zdjęciach ❤️.
Ja już od dawna nie napisałam czegoś co mogło by być powieścią. Kiedyś owszem było pare rozdziałów zapowiadających książkę, którą przestałam pisać na publikę bo miałam poczucie, że to nie ma sensu w ten sposób, bo ktoś mógłby wykorzystać i wydać. Teraz akurat przyszła mi wena na napisanie cząstki co mogło by mieć swój początek i koniec, ale chyba raczej nie będę tego rozwijała i pozostawię jako taki tylko kawałek tekstu nie będący niczym innym jak tylko przelaniem napływających myśli w zdania. Owszem masz rację, w życiu nierzadko dzieje się podobnie jak w powieściach czy filmach. Nikt nie chciałby być opuszczony i samotny. Ale bywa różnie. Bywa, że cierpimy, pomimo tego, że postępujemy w życiu właściwie. Zakochujemy się w tej jednej jedynej osobie i nie widzimy poza nią świata... ale czy ona tak samo w nas, z taką samą siłą nas pragnie i jest w stanie rzucić wszystko by być, przełamać te zmiany których się boi aby tylko 'zburzyć mur' tkwienia w miejscu, aby to szczęście mogło rozkwitnąć. Każdy indywidualnie zna odpowiedź, każdy kocha inaczej. Miłość jedno ma imię, ale nie każda jest sobie równa i nie każda tyle samo warta. Ja wierzę w Twoją Dawidku i ufam, że potrafi być tak samo trwała i wieczna jak moja ❤️.
19/01/2022 2:26:24
xavekittyx Kocham Ciebie mocno mój Najdroższy Dawidku 'Dawste' i załączam tu kochane uściski ❤️ ❤️ ❤️ :* :* :*.
19/01/2022 2:26:56
skorpion59 Pięknie...:)
18/01/2022 20:05:53
xavekittyx Tak, to prawda... uroczo :).
Dzięki za komcio :).
18/01/2022 20:44:02