Photoblog.pl

Załóż konto

#39

#39

Mam nadzieję, że każdy z Was wie jakie to wspaniałe uczucie spełnić swoje marzenie.

Nawet jeżeli jest to jedno z miliona marzeń błąkających się w głowie.

I nawet jeśli było najłatwiejsze do realizacji. Wszystko małymi kroczkami.

 

I pamiętajcie, czerpcie radość z każdej chwili; róbcie dziś coś, z czego Wasze przyszłe ja będzie mogło być Wam wdzięczne.

 

 

 

* Przepaść Macocha, Czechy 2019 *

#38

#38

Wiosno, przyjdź w pełni i mną potrząśnij. 

#37

#37

DAJCIE MI WIOSNĘ: SŁOŃCE, ZIELEŃ I CIEPŁE DNI

#36

#36

Mój pierwszy wpis w 2017. Jest dla mnie chyba dość wyjątkowy, bo dodaję zdjęcia z jednego z najlepszych w moim życiu Sylwestrów. Który potoczył się tak, a nie inaczej i dał mi przez to wiele do myślenia. Chyba żadne postanowienia nie dałoby mi właśnie tego, co tych kilka spostrzeżeń. 

 

 

 

Budapeszt 2016/2017

#35

#35

I'm gonna ask you to look away

I love my hands, but it hurts to pray
Life I have isn't what I've seen
The sky is not blue and the field's not green

 

(Łeba, 2016)

#34

#34

I chciałoby się tak zacząć od nowa, z czystą kartą, zapałem i głową pełną pomysłów.

 

(listopad 2014)

#33

#33

Dzisiaj Gdańsk jest czarno-biały.
Jak chyba wszystko inne dookoła.

 

Lepiej zrobić i żałować, niż żałować, że się nie zrobiło.

#32

#32

~ wait for me ~

#31

#31

Fafincjusz to pies niewykły, czasem daje się kochać.

Poza tym u mnie wszystko stabilnie; dostałam znak od wszechświata, że czas najwyższy wziąć się w garść.
I się biorę.

#30

#30

never give up

#29

#29

KOCHAM MGŁĘ

#28

#28

let's have a dream which isn't under control

 

I nagle znajdujesz się w takim punkcie swojego życia, że nie jesteś zadowolona z niczego, co miało miejsce do tej pory. Że już nawet nie płaczesz, ręce niżej nie mogą opaść, a Ty nie możesz już dłużej patrzeć w lustro.

Ale nie chcesz się poddać. Po prostu chcesz uciec na tydzień, miesiąć, rok i zrobić sobie olbrzymią pauzę. Od codziennośći, rutyny i tysięcy zawodów. A potem wrócić, ze zdwojoną siłą i realizować swój wymarzony plan, który przecież od tak dawna masz już ułożony w głowie, ale do tej pory nie miałaś siły go realizować. Miałaś wrażenie, że wszystko, co Cię otacza, jednocześnie Cię powolutku zabija; wszystkie udogodnienia tego cudownego wieku pełnego niesamowitych technicznych rozwiązań i ludzi ślepo za tym dążącymi, niszczą Twój jakikolwiek zapał.

I kiedy i tak już wszystko się sypie, zdajesz sobie sprawę, że Twój światek nie będzie nigdy idyllą, że czeka Cię pasmo niespełnionych marzeń, rozczarowań; że tak naprawdę nigdy nie zrealizujesz samej siebie.

A potem idziesz spać.

I budzisz się następnego dnia.

I robisz to wszystko, co do tej pory.

Wieczorem zaczyna Cię męczyć ból głowy od wyrzutów sumienia i przed oczami pojawia Ci się coraz dłuższa lista rzeczy, które mogłaś zrobić zupełnie inaczej, ale tego nie zrobiłaś i chyba nie potrafisz sobie tego wybaczyć.

Tkwisz w pieprzonym letargu wtedy, kiedy powinnać żyć pełnią życia i robić te wszystkie inne rzeczy, których zawsze życzą Ci na urodziny.

Ale właśnie dochodzisz do TEGO momentu. Kiedy jednak próbujesz sobie wybaczyć i zacząć od nowa na tyle, ile to możliwe. I chociaż kompletnie nie wiesz od czego zacząć... Nowe ciuchy? Fryzura? Inspirująca podróż? Książka? Kupno organizer? ...to masz ogromną determinację, żeby wcielić w życie Twój plan wycięty z dziecięcego pamiętnika.

 

#27

#27

Taki szary Gdańsk chyba lubię najbardziej.

Szara ja, szary sweter, szare miasto.

#26

#26

Twoja nieobecność jest jak tłumy ludzie -

Wszędzie jej płeno. W ogrodzie i w mieście.

Wciąż mnie otacza. A gdy zasnę wreszcie,

Tysiącem oczu patrzących mnie budzi.

"Bluszcz" 1926 nr 1

#25

#25

Sopot. Poszedłem z Małą na Molo.