Photoblog.pl

Załóż konto

Prócz cienia nie ma ze mną nikog 

2017/02/12   

 

« następne   poprzednie »

Wiem, że jestem tylko takim plasterkiem. Małym, cudownym, kochanym plasterkiem, ktory naklejka się na zranione miejsce na duszy. A potem, gdy ono się zagoi, z małego, cudownego, kochanego plasterka robi się mały odpad, bo zużyte plastry się odrywa. Ja o tym wiem. Ale dusza nie rani się tylko raz, a moj klej jest jednorazowy. I tak się zastanawiam, czy ktoś za tym klejem płacze, czy moze znajduje sobe drugi plaster. Zadziwia mnie to, ile lat siedzę w tym gównie, kwintesencja mojej egzystencji. Tkwię w tym samym, ale moj umysł jest jak otwarta klatka, te stare ptaki odlatują, zastępują je nowe. Mam na mysli doswiadczenia, mysli, rozum. Tylko, ze wszystkie te ptaki są jednego gatunku. Czekam na ten nowy, czekam

2 komentarze
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika wasurerux.
szczescienasmyczy  - 12/02/2017 21:51:44 z Android
Bądź plasterkiem na swoje rany i nie próbuj ratować innych. Wtedy nikt Cię NI zrani.
wasurerux - 12/02/2017 21:56:55 z telefonu komórkowego
Wiesz, tu nie chodzi o ranienie. Ba, nie chodzi ogolnie rzecz biorąc o ludzi. O pewną tych ludzi grupę. I nie, już mnie to nie rani, raczej frustruje, jednak wiadomo, ze frustrujące rzeczy z czasem się eliminuje. No, ale na to jeszcze sporo czasu przede mną. A swoich ran nie opatrzam, bo mam je w dupie

Najnowsze wpisy

Wpis wasurerux

 

Wpis wasurerux

 

Wpis wasurerux

 

Wpis wasurerux

 

Wpis wasurerux

 

Wpis wasurerux

 

Wpis wasurerux

 

Wpis wasurerux

 

Wszystkie wpisy