>
Próbowałam zmienić nastawienie. Chciałam zacząć być na Ciebie zła. Znienawidzić Cię. Zacząć postrzegać Cię jak wroga. Być wściekła na sytuację, którą stworzyłeś. Zamienić się znów w bezwględną, zimną sukę. Kiedyś coś takiego przychodziło mi z łatwością, zwłaszcza gdy nie potrafiłam panować nad swoimi emocjami. Jakie to wtedy było proste popadać ze skrajności w skrajność, jednego dnia kogoś uwielbiać, a następnego nienawidzić. Ale dzisiaj? Dzisiaj jest to wręcz niemożliwe. Nie potrafię być na Ciebie zła. Gdy próbowałam było to tak sztucznie wytworzone uczucie, że aż zrobiło mi się niedobrze. Nie mogłam. Po prostu nie mogłam. Nie umiem już zmienić tego, co do Ciebie czuję. Nigdy nie czułam czegoś prawdziwszego. Nie umiem na myśl o Tobie się smucić, kiedy moje serce zalewa fala ciepła. Nie umiem być wściekła, kiedy na myśl o Tobie uśmiech mimowolnie pojawia się na mojej twarzy. Nie umiem Cię znienawidzić, kiedy na myśl o Tobie czuję, jak mój puls przyspiesza.
Wiem, że muszę być cierpliwa. Cierpliwość mnie wynagrodzi. Czuję to. Nigdy wcześniej będąc w tak popieprzonej sytuacji nie byłam tak spokojna, jak jestem teraz. Po prostu wiem, co mam robić. I wiem jak będzie. To tylko kwestia czasu. W dodatku wczoraj dowiedziałam się jeszcze czegoś... Juz wiem co to znaczy... 277 227
27.07.2027 <3