photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Kraina Bohaterów
Kategoria:
Wandea
Dodane 8 KWIETNIA 2010 , exif
822
Dodano: 8 KWIETNIA 2010

Kraina Bohaterów

Symboliczny grób Henryka du Vergier, hrabiego de la Rochejaquelein, generała Wielkiej Armii Katolickiej i Królewskiej, poległego w tym miejscu za Wiarę i Króla.

Henryk de la Rochejaquelein [ur. 30 sierpnia 1772 w pobliżu Châtillon] pierwszy raz zmierzył się z rewolucyjną tłuszczą 10 Sierpnia Roku Pańskiego 1792, gdy bronił Pałacu Tuileries jako oficer Gwardii Konstytucyjnej Króla Ludwika XVI. Po upadku Monarchii powrócił do stron rodzinnych, a następnie odmówił wzięcia udziału w szalonych wojnach, jakie władze rewolucyjne w Paryżu rozpętały z sąsiadami Francji.

Długo na miejscu nie usiedział - gdy wybuchło powstanie rojalistyczne w Wandei, młody Henryk przyłączył się doń i walczył przeciwko republikanom jako najmłodszy generał wojsk powstańczych. Pod swoją komendą prowadził kilka tysięcy uzbrojonych chłopów, których wiosną i latem AD 1793 prowadził od jednego zwycięstwa do drugiego.

François-René de Chateaubriand pisał o nim:

"Najbardziej nieubłagani wrogowie przyznawali Wandejczykom wyjątkową brawurę. Nawet starożytność nie przekazała nam słów tak pięknych jak te la Rochejaqueleina: 'Jeśli idę naprzód - podążajcie za mną, jeśli się cofam - zabijcie mnie, jeśli umrę - pomścijcie'. Podczas pierwszego starcia pod Laval, ten młody wojak, goniąc za nieprzyjacielem, znalazł się sam naprzeciw grenadiera, ładującego broń. La Rochejaquelein był na koniu, ale ranny z prawą ręką zwieszoną na szalu; prze jednak na grenadiera, wolną ręką chwyta go za kołnierz. Grenadier się szamocze i próbuje przebić bagnetem konia i kawalerzystę. Nadbiegają chłopi i chcą zabić grenadiera. La Rochejaquelein ratuje go i mówi mu; 'Wracaj do swych dowódców, oznajmisz im, że walczyłeś z generałem armii królewskiej, że w ogóle nie nosi on broni, że ma tylko jedną wolną rękę i że nie mogłeś go zranić'. Oto cały żołnierz francuski.

Generał Turreau odmalował la Rochejaqueleina w jednym tylko zdaniu: 'Rozkazałem generałowi Colderier wygrzebać la Rochejaqueleina i postarać się zdobyć dowody jego śmierci'. Kimże jest ten dziwny człowiek, którego trupa trzeba wykopywać, żeby uspokoić Republikę, liczącą wszak w swych obozach milion zwycięskich żołnierzy? Kimże jest więc ten dwudziestoletni bohater, który powodował u nieprzyjaciół monarchów ten sam strach, który wzbudzał u Rzymian stary Hannibal - wygnany, rozbrojony, zdradzony?"


W sierpniu AD 1793 Henryk de la Rochejaquelein w obliczu nadciągającej klęski przegrupował armię Wandei, we wrześniu wygrał bitwę pod Chantonnay. Po porażce powstańców 17 października pod Cholet, wraz z wojskami musiał wycofać się za Loarę. Kilka dni później został wybrany naczelnym wodzem Armii Katolickiej i Królewskiej, na czele której w listopadzie ruszył na północ w nadziei na odsiecz z Anglii. Ta jednak nie nadeszła i 25-tysięczną armię powstańczą, za którą wlokły się tłumy wandejskich uciekinierów, czekał straszny los. Nieustannie szarpana w odwrocie przez ataki republikanów została definitywnie rozbita pod Savenay. Grozę tej bitwy i rozmiar zbrodni popełnionych na katolikach w imię tzw. "praw człowieka" oddają słowa, które w raporcie do Komitetu Ocalenia Publicznego napisał dowódca wojsk republikańskich, gen. Westermann:

"Wandea już nie istnieje, obywatele Republikanie! Umarła pod naszym wolnym mieczem wraz ze swymi kobietami i dziećmi. Właśnie pogrzebałem ją w bagnach i lasach Savenay. Wykonując wydane mi przez Was rozkazy, rozdeptałem dzieci końskimi kopytami i zmasakrowałem kobiety, które nie urodzą już więcej bandytów. Nie zhańbiłem się wzięciem ani jednego więźnia. Wyeliminowałem ich wszystkich. Drogi posłane są ciałami. W Savenay bandyci cały czas nadchodzą by się poddać, ale my ich rozstrzeliwujemy. Litość nie jest rewolucyjną cnotą."


Resztki wojsk wandejskich zdołały przeprawić się przez Loarę, ale  Henryk de la Rochejaquelein zrezygnował z dowództwa z powodu krytyki ze strony swoich towarzyszy. Od tej pory prowadził działania partyzanckie na własną rękę. Zginął od republikańskiej kuli 28 stycznia 1794 pomiędzy Cholet i Nuaillé, w malowniczej okolicy pól i zalesionych pagórków, zaraz obok miejsca, gdzie dziś szosa D960 przechodzi nad autostradą A87. Zaraz przed wiaduktem na poboczu jest sporo miejsca - zatrzymuję się tam i wysiadam z auta. Za mną staje rodzina francuskich dresiarzy - wysiadają, przeciągają się, popijają wodę z butelek. Chwilę się łudzę, ale nie... nie jesteśmy tu z tych samych powodów. Nawet nie zauważają przydrożnego znaku wskazującego na pobliską kępę drzew. Znak głosi: "Cénotaphe de la ROCHEJAQUELEIN".

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie!



Zdjęcie: gdzieś między Cholet a Nuaillé, Kraj Loary, Sierpień AD 2009


Polecany link: "Henri de la Rochejaquelein" Pierre'a Narcisse Guérin'a, AD 1817, olej na płótnie

[żródła: Wikipedia oraz artykuły o historii Wandei]

Komentarze

mhappy dziś wszystkie myśli krążą wokół jednego tematu...
może dlatego takie skromne komentarze?
czytając o Henryku na myśl przyszła mi ballada Alpuhara z "Konrada Wallenroda" Adama Mickiewicza

a czas... no cóż, mija nieubłagalnie, ale chcę wierzyć, że ludzie nie zapominają o bohaterach...
10/04/2010 20:38:42
Photoblog.PRO sorciere rzeczywiście większy tu nacisk na słowo ;)) szefowa się kręci, nie poczytam sobie ;P
09/04/2010 14:52:31
vendee A jakieś refleksje na temat tekstów tutaj zamieszczonych ktoś posiada? ;)
08/04/2010 17:53:41
skandaliczna pewnie, wyśmienita ;d
08/04/2010 15:03:40
radicalis bardziej miałem na myśli interpretacje przez mózg na która juz zapach a zasadniczy wpływ.
08/04/2010 12:41:00
kwiatone no to mamy wesoło :)

ps. dzieki za miłe słowa about zapalniczka :)
08/04/2010 12:29:49
vendee Ja też mówiłem żartem ;)
08/04/2010 12:28:40
kwiatone zapewne woziły jak większość posiadaczy matek. niemniej jednak patrząc z perspektywy pospolitego pstrykacza z ambicjami wózki powinny byc stawiane po zewnętrznej stronie ławek.. nie w przejsciu do ołtarza :) ale swiata nie zmienie więc nastepnym razem uprzejmie przeprowadze wózek mamrocząc pod nosem ze mi kadr psuje fest :P a tak na serio.. radicalis mówił zartem waść :) pozdrawiam
08/04/2010 12:24:54
radicalis z bilogicznego punktu widzenia niektóre, bardziej żywiczne smaki, wyczuwamy także dlatego że czujemy ich zapach, a więc nawiązanie jest. ergo: nie zawsze poezję trzeba odbierac w dosłowny sposób.
08/04/2010 12:19:05
vendee :q
08/04/2010 12:09:30
menaaa ;]
08/04/2010 11:12:20
vendee Nie, ale zabieram się do kupienia paru jego książek, może prócz "Obozu Świętych" :)
08/04/2010 10:48:40
grafzero świetny tekst! Czy zna Pan powieść J. Raspaila "Sire" ??
08/04/2010 8:57:15

Informacje o vendee


Inni zdjęcia: Ja natalka89rokTorcik :) aparatka91gdPrzed lustrem :) aparatka91gd:) natalka89rokOgród żyje własnym życiem wittchen3Z Mackem :* aparatka91gdGierka :) aparatka91gdJa :* aparatka91gdCo łączy Wójcików z Zajączkowską konfederacjatosyfWpadłem na kawę a co :) damianmafia