Photoblog.pl

Załóż konto

those were the days

Dodane 11 SIERPNIA 2016 , exif
Wyświetleń: 879

Mary Hopkins powiedziałaby; Those were the days my friends, we thought they'd never end. A jednak, skończyły się. Skończyły się dni w których można było zastanawiać się co dzisiaj zrobić, nad czym popracować, jak dobrze wykorzystać czas... Skończyły się jeszcze w zeszłym roku, trwają teraz i będą jeszcze bardzo długo.

 

Nie będę silić się na optymizm, ponieważ go nie mam. Ani udwać że sobie z tym radzę, albowiem sobie zdecydowanie nie radzę. 

 

 

Koń przeniósł się do nowej stajni i oprócz bólu który towarzyszy leczeniu zapewne jest całkiem szczęśliwy, bo ma wszystko czego może sobie życzyć koń. I żadnych wymagań, oprócz znoszenia kolejnych wizyt weterynarzy. 

 

 

Należą się pewne wyjaśnienia, co się przez to pół roku od ostatniego wpisu (to już naprawdę tyle minęło?) działo. Po wycięciu w styczniu wszystkie sarkoidy radośnie odrosły, ale to byłoby trochę za mało, więc odrosły dwa razy większe. I wcale nie zamierzały się na tym rozmiarze zatrzymać. Weterynarz K. nie mając pomysłu co dalej, postanowił po prostu mnie olać i przestać odbierać telefony. Przecież facet nie może się przyznać do niewiedzy, prawda? W Polsce możliwości leczenia zdecydowanie się skończyły i trzeba było wyjść dalej. Padło na profesora z uniwersytetu w Liverpoolu, który za kolejną górę pieniędzy zgodził się pomóc. I w ten oto sposób zdobyliśmy strzeżone patentem maści. Razem z 13 stronicowym (!) raportem na temat stosowania. Skończyliśmy pierwszą turę smarowania i narazie, zgodnie z zapowiedziami, wygląda to okropnie. Duża opuchlizna promieniująca na nogi. Sarkoidy mają teraz powoli odpadać. Zostaną ogromne dziury, które będą się jeszcze musiały prawidłowo zagoić. A potem zostaje mi już tylko dać na mszę i modlić się, żeby nie odrosło...

 

 

To były dni, gdy mogłam myśleć o rozwoju. O pracy z koniem. Ba, nawet o jeździectwie! Teraz to takie odległe. 

abruniowelove Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się ułożyło :*
05/09/2016 17:41:13
~kazee Kochana trzymam za Was mocno kciuki! Wiem dokładnie, co teraz czujesz, bo przechodziłam przez podobne piekło, które się będzie ciągnąć ze skutkami do końca życia Zefka. Marzenia prysnęły jak bańka mydlana, ale minął już rok, odkąd spadła na nas fatalna wiadomość, a my się nie poddajemy i małymi kroczkami dążymy do spełnienia :) buziaki i trzymam mocno kciuki!
15/08/2016 18:07:32
zkoniowananamaxa Taki majestatyczny Manfredo <3
Eh, widzę nie za dobrze u Was ;( nie dziwie się Twemu rozdarciu, zapewne sama bym to tak przeżywała..
Przyłączam się do modłów o nieodrost tego paskudztwa! Dużo zdrowia dla Mańka i cierpliwości dla Ciebie!
13/08/2016 17:19:53
butterflyandorfeusz Glowa do góry wszystko sie na pewno dobrze skonczy. Powiem ci ze ja jestem wlasnie po zlamaniu kręgosłupa i nie wiadomo czy w w ogóle kiedys jeszcze wsiade na konia ale powiem ci jednno nie poddam sie za nic w swiecie bo kocham i swoje konie i pasje ! Wiec nie zalamuj sie i broń boże sie nie poddawaj ! Powodzenia
11/08/2016 18:46:34
felixowa przykro mi bardzo i mimo wszystko trzymam kciuki!
11/08/2016 12:53:24
kariland Zuza... rozwój Twój nie stoi w miejscu. To słoniowe wyzwanie choć ciężkie i nieprzyjemne jest na 100% stymulatorem rozwijania się na innych płaszczyznach. Najwyraźniej praca z koniem to coś co było dla Ciebie relatywnie proste.. potrzebowałaś większego wyzwania. Nie chcę powiedzieć, że na to zasłużyłaś ani, że to jest sprawiedliwe... ale chyba warto tak na to popatrzeć. Na ten czas polecam Ci książki Joe Vitale'go i absolutnie każdą pozycję OSHO. Uściski dla Was obojga. Jak zawsze myślę o Was ciepło i wysyłam calą masę pozytywnej (mam nadzieję uzdrawiającej) energii w kierunku końskiego ciała i ludzkiego serca. Kari <3
11/08/2016 11:43:41
truflowy Ostatnio gdzieś mignęła mi informaca o zwalczaniu z powodzeniem sarkoidów ziołolecznictwem. Niestety nie zainteresowałam się tym dogłębniej i jedynie tyle pamiętam, ale jak poszukasz to z pewnością znajdziesz :) Zawsze to jakaś tańsza alternatywa jak reszta zawiedzie. W każdym razie trzymam kciuki - będzie dobrze...
11/08/2016 10:07:55
kaskal o rany, ale się porobiło.. nie poddawajcie się, wierzę, że jest Ci ciężko, ale ufam też, że z tego wyjdziecie! trzymaj się i dawaj znać, jak się macie :*
11/08/2016 8:59:58